Reklama

Reklama

Emmanuel Macron w Kijowie: Chciałbym wysłać Ukraińcom sygnał wsparcia

Prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Olaf Scholz i premier Włoch Mario Draghi przebywają w czwartek z wizytą w Kijowie. Dołączył do nich również prezydent Rumunii Klaus Iohannis. Po przybyciu do Kijowa, delegacja odwiedziła podkijowski Irpień. - Chciałbym wysłać Ukraińcom sygnał wsparcia - wskazał francuski przywódca.

- To bohaterskie miasto, naznaczone piętnem barbarzyństw. Tu popełniono zbrodnie wojenne, dokonano masakry - powiedział dziennikarzom w czwartek podczas wizyty w Irpieniu prezydent Emanuel Macron.

- Francja od pierwszego dnia stoi po stronie Ukrainy - zapewnił prezydent Macron, pytany przez dziennikarzy o swoje wcześniejsze słowa, aby "nie upokarzać Rosji". Prezydent Francji zapewnił, że Europa i Europejczycy pomogą Ukrainie odbudować kraj ze zniszczeń wojennych.

Macron pogratulował również Ukraińcom ich "heroizmu w obronie ojczyzny". Prezydent przypomniał, że Francja dostarcza broń na Ukrainę, a jej żandarmi i eksperci wspierają władze ukraińskie w dokumentowaniu rosyjskich zbrodni wojennych.

Reklama

Macron wskazywał wcześniej, że chciałby zapewnić Ukraińców o wsparciu ze strony Europy. - Chciałbym wysłać Ukraińcom sygnał wsparcia i europejskiej jedności - powiedział.

Irpień jest jedną z miejscowości zniszczonych ostrzałami przez wojska rosyjskie w początkowej fazie inwazji. Po wycofaniu się Rosjan z tego terenu odkryto ślady wskazujące na celowe zabijanie cywilów.

"Należy rozpocząć negocjacje i nadać Ukrainie status kandydata"

- Należy rozpocząć negocjacje i nadać Ukrainie status kandydata - powiedział z kolei sekretarz stanu ds. europejskich Clément Beaune w stacji FranceInfo.

- Musimy dać Ukrainie ten sygnał. Krajowi, który dziś jest w stanie wojny, który jutro, mam nadzieję, jak najszybciej będzie musiał się odbudować, będzie potrzebował czasu w szczególności na zrealizowanie podstawowych norm dotyczących wejścia do UE - stwierdził Beaune, który w swoich wcześniejszych wypowiedziach dla mediów podkreślał, że wejście Ukrainy do UE "może zająć dekady".

W czwartek z wizytą w Kijowie przebywają prezydent Emmanuel Macron, kanclerz Olaf Scholz oraz premier Włoch Mario Draghi, którzy mają spotkać się z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim. Do przywódców dołączył również prezydent Rumunii prezydent Rumunii Klaus Iohannis.

Francuski prezydent, którego kraj sprawuje obecnie przewodnictwo w Radzie UE był oczekiwany w Ukrainie od dawna.

Francuskie źródło dyplomatyczne cytowane przez agencję Reutera poinformowało w czwartek, że: "Francja chce militarnego zwycięstwa Ukrainy nad Rosją, które przywróciłoby integralność terytorialną kraju, w tym Krymu, który został zajęty przez Rosję w 2014 r.". Źródło dodało, że określenie, czym może być zwycięstwo militarne, należy do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy