Reklama

Eksplozje przeraziły psa. Zwierzę wpadło do studzienki kanalizacyjnej

Podczas ostrzału w obwodzie kijowskim w Ukrainie przerażony pies wpadł do studzienki kanalizacyjnej i nie mógł się wydostać - powiadomiła w czwartek organizacja UAnimals. Na miejscu interweniowały służby, które uwolniły wystraszone zwierzę.

"W ostatnich dniach po kolejnych ostrzałach, które Rosja zorganizowała na święta noworoczne, jeden z psów tak się przestraszył eksplozji, że wpadł do studzienki kanalizacyjnej i nie mógł się wydostać" - przekazała organizacja, powołując się na informacje Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. 

Jak powiadomiono, na miejscu zdarzenia pojawiła się straż pożarna. Funkcjonariusze pomogli wyciągnąć psa ze studzienki. Dzięki pomocy ratowników zwierzę wróciło do swoich właścicieli. 

"Jesteśmy bardzo wdzięczni naszym ratownikom" - napisano, zamieszczając zdjęcia z akcji ratunkowej

Reklama

Rosja zapowiada "rozejm bożonarodzeniowy"

Ataki Rosji na Ukrainę nie ustają. W czwartek wiceszef biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Kyryło Tymoszenko powiadomił, że na skutek ostrzału w Berysławiu w obwodzie chersońskim zginął 12-letni chłopiec i jego rodzice. "Rankiem mówią o 'rozejmie bożonarodzeniowym', a w południe zabijają całą rodzinę" - napisał w serwisie Telegram.

Tymoszenko odniósł się do wezwania Zwierzchnika Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej patriarchy Cyryla do "świątecznego zawieszenia broni" między Ukrainą a Rosją. Kilka godzin później w czwartek opublikowany został komunikat Władimira Putina w tej sprawie. 

"Biorąc pod uwagę apel Jego Świątobliwości Patriarchy Cyryla, polecam Ministrowi Obrony Federacji Rosyjskiej wprowadzenie rozejmu" - wskazał rosyjski dyktator. 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy