Reklama

Reklama

Donald Tusk: Sytuacja na Ukrainie będzie decydowała, czy Polska będzie bezpieczna

- Jestem bardzo przejęty sytuacją, w której się znaleźliśmy - powiedział Donald Tusk na spotkaniu poświęconemu bezpieczeństwu narodowemu Polski. Według lidera Platformy Obywatelskiej "sytuacja na Ukrainie w dużej mierze będzie decydowała, czy Polska będzie bezpieczna i będzie na stałe zakorzeniona w Zachodzie" - stwierdził. Oprócz lidera PO w spotkaniu biorą udział m.in. byli prezydenci RP Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski.

- Nie mam żadnych wątpliwości, będąc bardzo krytycznym wobec tego co dzieje się teraz w Polsce, że w kwestii obronności i bezpieczeństwa powinniśmy budować fundamentalne porozumienie wszystkich partii politycznych w kraju - powiedział Donald Tusk.

Relacja na żywo dotycząca sytuacji na Ukrainie jest dostępna tutaj.

- My musimy zrobić wszystko, żeby obecność Polski na zachodzie była czymś niekwestionowanym, dlatego polska aktywność jest ważna, bo sytuacja na Ukrainie w dużej mierze będzie decydowała, czy Polska będzie bezpieczna i będzie na stałe zakorzeniona w Zachodzie, rozumianym jako wspólnota polityczna, militarna i bezpieczeństwa - oświadczył lider PO.

Reklama

Wideo ze spotkania

Kwaśniewski: Kryzys Rosja-Ukraina jest na wiele lat

- Kryzys jest na wiele lat, miejmy nadzieję, że nie przerodzi się w szeroko zakrojone działania wojenne. Ukraina dysponuje dziś silniejszymi argumentami, niż w 2014 roku, żeby przeciwstawić się Putinowi - powiedział Aleksander Kwaśniewski

Były prezydent powiedział, że "nie chce być pesymistą", ale ma alert. - Sytuacja jest więcej niż poważna. Ona może przejść w fazę niebezpieczną dla nas wszystkich i apelując o jedność Polaków i środowisk politycznych w Polsce, to bardzo dobrze by było, żeby rządzący mieli odwagę spojrzeć na własne błędy i otworzyć możliwość szerokiej wspólnej debaty, bo nikt ze swoimi pomysłami nie będzie czekał na to, aż będziemy gotowi bronić swego bezpieczeństwa - stwierdził Kwaśniewski.

Kryzys Rosja-Ukraina. Komorowski: Odejście Putina nie zmieni nic

Następnie głos zabrał Bronisław Komorowski, który obawia się, że "odejście Putina nie zmieni nic, jeśli chodzi o odbudowę przez Rosję strefy wpływów". - Putin nie dlatego jest prezydentem Rosji, że zdobył tę władzę na zasadzie przewrotu, tylko trafił w gusta rosyjskie, które są związane z przekonaniem, że Rosja musi swoją wielkość potwierdzać podporządkowywaniem sobie innych, ograniczenie wolności innych - powiedział. 

Według byłego prezydenta istotą jest to, Rosja w ogóle dąży do odbudowania strefy wpływów "czyimś kosztem". - Dziś jest to dążenie kosztem Ukrainy, ale zakładam, że w przyszłości może się pojawić żądanie szczególnych rozwiązań na terenie Łotwy, ze względu na to, że 50 proc. mieszkańców to Rosjanie.

Jak mówił dalej, "kiedyś może się okazać, że skoro Białoruś jest w strefie wpływów Rosji, to ma szczególne prawa do upomnienia się o swobodę komunikacyjną, przesyłu energii elektrycznej oraz wojsk przez przesmyk suwalski".

Tusk: Ukraina marzy o członkostwie w Unii Europejskiej

Po wypowiedzi prezydentów głos zabrał Donald Tusk, który stwierdził, że to co daje nam bez porównania większe poczucie bezpieczeństwa niż Ukraina, to, pomijając geografię i przeszłość, "jest obecność w NATO i Unii Europejskiej, o których członkostwie Ukraina marzy" - stwierdził.

- Kluczowe jest utrzymanie tego, co zbudowaliśmy przez kilkadziesiąt ostatnich lat - dobrych relacji z USA i silnej pozycji Polski w UE. To daje nam strategiczne poczucie bezpieczeństwa - zakończył Donald Tusk.

W spotkaniu poświęconemu bezpieczeństwu narodowemu Polski "#Bezpieczna Polska" udział biorą m.in byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, Tomasz Grodzki - były marszałek Sejmu, Tomasz Siemoniak - minister obrony narodowej w rządzie Tuska, senator Bogdan Klich, Adam Daniel Rotfeld - były minister spraw zagranicznych oraz szef PO Donald Tusk. - To są najbardziej kompetentni ludzie, jeśli chodzi o to zagadnienie - powiedział na początku spotkania lider Platformy.

Napięcie wokół Ukrainy wzrosło w ostatnich miesiącach, gdy Rosja skoncentrowała swoje siły wojskowe przy granicy z tym krajem. Państwa zachodnie i ich przywódcy ostrzegają, że Rosja może dokonać ataku na sąsiedni kraj. Moskwa temu zaprzecza. 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy