Reklama

Reklama

Chcą Specjalnego Trybunału do ścigania rosyjskich zbrodni. "Luka w prawie"

"Obecnie nie ma międzynarodowego sądu czy trybunału, który mógłby pociągnąć najwyższe rosyjskie kierownictwo polityczne i wojskowe do odpowiedzialności za dokonanie zbrodniczej agresji przeciwko Ukrainie" - głosi wspólny komunikat ministerstw spraw zagranicznych Estonii, Litwy i Łotwy. Szefowie dyplomacji tych krajów wzywają do powołania Specjalnego Trybunału, który "wypełniłby tę prawną lukę".

Szefowie dyplomacji Estonii, Litwy i Łotwy - Urmas Reinsalu, Gabrielius Landsbergis i Edgars Rinkeviczs - wspólnie wezwali do tego, by Unia Europejska wspierała Ukrainę w działaniach mających zapewnić, że Rosja poniesie odpowiedzialność za agresje przeciwko temu krajowi. 

"Porządek międzynarodowy oparty o poszanowanie zasad, którego wszyscy chcemy bronić, nie może przetrwać, jeśli mamy do czynienia z bezkarnością za czyny, które łamią go w najbardziej rażący sposób: ludobójstwem, zbrodniami wojennymi, zbrodniami przeciwko ludzkości, zbrodnią agresji" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez trzy ministerstwa.

Reklama

Ich szefowie zaapelowali o kontynuowanie wspierania śledztw prowadzonych przez Ukrainę, szereg innych krajów oraz Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK), ponieważ - jak wskazano - odgrywa on kluczową rolę w zbieraniu materiałów dowodowych, identyfikacji i karaniu odpowiedzialnych za zbrodnie wojenne, ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości, jakich dopuszczono się na Ukrainie.

"Ale nasze działania nie mogą na tym poprzestać" - dodano.

Jak zauważyli Reinsalu, Landsbergis i Rinkeviczs, "obecnie nie ma międzynarodowego sądu czy trybunału, który mógłby pociągnąć najwyższe rosyjskie kierownictwo polityczne i wojskowe do odpowiedzialności za dokonanie zbrodni agresji przeciwko Ukrainie". Wezwano więc do powołania Specjalnego Trybunału do Osądzenia Zbrodni Agresji przeciwko Ukrainie, który "wypełniłby tę prawną lukę". "UE wraz z naszymi partnerami musi być w centrum tych działań" - podkreślili.

Specjalny Trybunał do ścigania rosyjskich zbrodni

Według szefów dyplomacji państw bałtyckich taki trybunał byłby uzupełnieniem dla MTK. "Podczas gdy MTK ścigałby za zbrodnie wojenne, ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości, główne zadanie Specjalnego Trybunału dotyczyłoby zbrodniczej agresji" - czytamy.

"Kluczowi pomysłodawcy, wykonawcy tej zbrodniczej agresji, a także ich pomagierzy, nie mogą uniknąć sprawiedliwości jedynie z powodu luki w międzynarodowej jurysdykcji karnej" - podkreślili.

5 października prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do powołania specjalnego trybunału do osądzenia zbrodni agresji przeciwko Ukrainie.

Wołodymyr Zełenski nawołuje do odsądzenia zbrodniarzy

"Należy powołać specjalny trybunał dla zbrodni agresji na Ukrainę. Aby mógł ukarać tych, do których Międzynarodowy Trybunał Karny i wszystkie inne dostępne instytucje sądowe na świecie niestety nie mogą dotrzeć" - zaapelował Zełenski.

Zełenski pochwalił pracę MTK nad badaniem domniemanych zbrodni popełnionych przez wojska rosyjskie na terytorium Ukrainy. Dodał jednak, że "aby pierwotna zbrodnia agresji zbrojnej również została osądzona, musimy uzupełnić działalność Międzynarodowego Trybunału Karnego". 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy