Reklama

Reklama

Celny ostrzał z HIMARS-ów. 40 wagonów poszło z dymem

Ukraińska armia ostrzelała z wyrzutni HIMARS 40 rosyjskich wagonów kolejowych, które przybyły z żołnierzami i sprzętem z okupowanego Krymu do obwodu chersońskiego na południu Ukrainy - poinformował rzecznik władz obwodu odeskiego Serhij Bratczuk.

Informację o ostrzale z wyrzutni HIMARS przekazał w mediach społecznościowych Serhij Bratczuk, rzecznik władz obwodu odeskiego.

Ukraina. Strzał z wyrzutni HIMARS i sukces wojsk

"Nocą z piątku na sobotę w wyniku precyzyjnego ataku z wyrzutni HIMARS zniszczono kolejowy tabor złożony z ponad 40 wagonów" - napisał Bratczuk.

Jak sprecyzował, skład jechał z okupowanego Krymu w kierunku obwodu chersońskiego. 

"Przybył z 'żywą siłą', sprzętem i amunicją na stację kolejową Bryliwka w obwodzie chersońskim" - przekazał Bratczuk w komunikatorze Telegram. 

Według niego w wyniku ostrzału wyrzutni HIMARS zginęło 80 wojskowych, a 200 zostało rannych.

Reklama

Wojna w Ukrainie. "Częściowy sukces" Rosjan

Z kolei Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy donosi, że rosyjskie wojsko przerzuciło część sił z kierunku słowiańskiego na kierunek zaporoski na południu Ukrainy. Sztab pisze w komunikacie, że siły ukraińskie odparły rosyjskie ataki na kierunku charkowskim, bachmuckim i awdijiwskim. 

"W okolicy Awdijiwki rosyjska armia odniosła jednak częściowy sukces. Odnotowano przemieszczenie pewnych jednostek wroga z kierunku słowiańskiego na zaporoski" - dodano. 

Według wojskowych w gotowości do ataku są cztery rosyjskie jednostki przenoszące pociski manewrujące bazowania morskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy