Reklama

Reklama

Były generał SBU podejrzany o zdradę wpadł na granicy. Rosja da mu azyl?

Były generał SBU, który miał pomóc Rosjanom w przejęciu elektrowni atomowej w Czarnobylu, może otrzymać azyl w Rosji - podają ukraińskie media. Jest jeden warunek. W zamian ma zeznawać przeciwko Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Chodzi o Andrija Naumowa, który w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) pełnił stanowisko byłego szefa Głównego Zarządu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Naumow Ukrainę miał opuścić w lutym tuż przed inwazją Rosji. 7 czerwca został zatrzymany podczas próby przekroczenia granicy między Serbią a Macedonią Północną za przemyt niezgłoszonych kosztowności.

W samochodzie, którym próbował przekroczyć granicę, znajdowało się 600 tys. euro w gotówce, duża kwota w dolarach amerykańskich oraz kamienie szlachetne, w tym diamenty - informuje ukraiński The Insider. 

Reklama

W Ukrainie były generał SBU jest podejrzany o zdradę. Jak donosi The Insider, miał przekazywać Rosjanom informacje na temat czarnobylskiej strefy wykluczenia, co pomogło najeźdźcom w zajęciu elektrowni i terenów wokół niej. 

Media: Rosja szykuje inscenizowany proces prezydenta Ukrainy 

Teraz Naumow ma obawiać się ekstradycji do Ukrainy, odmówił pomocy konsularnej. Jego osobą zainteresowała się jednak Rosja. Według najnowszych doniesień medialnych, Moskwa jest gotowa udzielić Naumowowi azylu w zamian za zeznania przeciwko Wołodymyrowi Zełenskiemu. Na użytek propagandy w kraju ma być szykowany inscenizowany proces prezydenta Ukrainy. Były generał Służby Bezpieczeństwa Ukrainy miałby zeznać, że "z rozkazu Zełenskiego doszło do ludobójstwa ludności cywilnej Donbasu".

Przypomnijmy, że 31 marca prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że dwóch ukraińskich generałów zostało pozbawionych stopnia, ponieważ okazali się zdrajcami. Chodziło właśnie o byłego szefa Głównego Wydziału Bezpieczeństwa Wewnętrznego Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Andrija Olegowycza Naumowa i byłego szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w obwodzie chersońskim Kryworuchko Serhija Ołeksandrowicza - podaje Ukrinform.

Wojna. Przetasowania w SBU

Od początku wojny w SBU dochodzi do znaczących przetasowań. W połowie lipca Zełenski zwolnił jej szefa Iwana Bakanowa. Według mediów Bakanow był obwiniany za błędy, które doprowadziły m.in. do zajęcia przez wojska rosyjskie Chersonia na południu kraju.

Andrij Naumow był w Ukrainie uznawany za protegowanego Bakanowa. 
 
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) to służba specjalna podległa prezydentowi Ukrainy, kontrolowana przez Radę Najwyższą Ukrainy (parlament - red.). Powstała w 1991 roku z ukraińskich struktur radzieckiego KGB. Do zadań SBU należy m.in. kontrwywiad, ochrona informacji niejawnych, kontrola proliferacji materiałów przydatnych do produkcji broni masowego rażenia. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy