Reklama

Reklama

Boris Johnson: Przekażemy Ukrainie 120 pojazdów opancerzonych i pociski

Przekażemy Ukrainie 120 pojazdów opancerzonych i pociski przeciwokrętowe - zapowiedział w sobotę brytyjski premier Boris Johnson. Spotkał się on w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim.

Jak wyjaśniło biuro Johnsona, ogłoszona przez niego pomoc jest niezależna od zapowiedzianego dzień wcześniej zwiększenia wsparcia wojskowego o sprzęt wartości 100 mln funtów.

O kolejnej formie wsparcia mówił stacji Sky News w piątek również brytyjski minister obrony Ben Wallace.

- Będziemy wysyłać pojazdy opancerzone, (...) takie jak Mastiff, aby zapewnić, że Ukraina otrzyma wsparcie. To bardzo ważne, abyśmy zrobili wszystko, co w naszej mocy, by pomóc Ukrainie i tam, gdzie poproszą nas o sprzęt. Jeśli go mamy lub możemy pomóc innym go dostarczyć, zrobimy to - zadeklarował.

Reklama

Mastiff to brytyjska wersja amerykańskiego Cougara, transportera opancerzonego typu MRAP, czyli zapewniającego zwiększoną ochronę przed wybuchem min lądowych oraz improwizowanych ładunków wybuchowych. Sześciokołowy pojazd, którym może jechać dwóch kierujących oraz ośmiu żołnierzy, był intensywnie wykorzystywany przez brytyjskie oddziały w Afganistanie.

Johnson: Dostarczymy informacje wywiadowcze

Szef brytyjskiego rządu podczas wspólnego briefingu prasowego z Zełenskim w Kijowie zapowiedział, że jego kraj i inni partnerzy będą dostarczać Ukrainie sprzęt, technologię, know-how i informacje wywiadowcze, "by Ukraina nigdy nie była poddana koszmarowi inwazji, by Ukraina nigdy nie była poddana szantażowi czy groźbom w jakikolwiek sposób" - podała agencja Interfax-Ukraina.

- Niemało pozostaje do zrobienia, by zagwarantować sukces i zwycięstwo Ukrainy oraz klęskę (prezydenta Rosji Władimira) Putina - ocenił Boris Johnson.

- Będziemy wzmacniać gospodarczy nacisk na Rosję - dodał.

Z kolei Zełenski podkreślił, że inne kraje Zachodu w sprawie sankcji na Rosję za agresję przeciwko Ukrainie powinny brać przykład z Wielkiej Brytanii.

- Inne demokratyczne, zachodnie państwa powinny brać przykład z Wielkiej Brytanii. Czas zaprowadzić pełne embargo na rosyjskie nośniki energii, zwiększyć liczbę przekazywanej nam broni - powiedział ukraiński prezydent, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Zełenski podziękował brytyjskiemu rządowi i premierowi Johnsonowi za zwiększanie sankcji na Rosję i za wzmacnianie zdolności obronnych Ukrainy. 

Wojna w Ukrainie. Boris Johnson w Kijowie

"Dokładnie teraz wizyta Borisa Johnsona w Kijowie rozpoczęła się od spotkania w cztery oczy z prezydentem Zełenskim" - napisał w sobotę po południu wiceszef biura prezydenta Ukrainy Andrij Sybiha na Facebooku.

Jak dodał, Wielka Brytania to lider, jeśli chodzi o obronne wsparcie dla Ukrainy. "Lider w antywojennej koalicji. Lider, jeśli chodzi o sankcje wobec rosyjskiego agresora" - podkreślił wiceszef biura prezydenta Zełenskiego

Sybiha opublikował też zdjęcie ze spotkania przywódców. 

Do spotkania z Johnsonem odniósł się także sam Wołodymyr Zełenski. "Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson to jeden z najbardziej zasadniczych przeciwników rosyjskiej inwazji, lider, jeśli chodzi o sankcyjny nacisk na Rosję i obronne wsparcie Ukrainy. Witam w Kijowie, przyjacielu!" - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.

Do wpisu ukraiński prezydent dołączył zdjęcia z brytyjskim premierem.

Boris Johnson w Kijowie. Tematem pomoc wojskowa i finansowa

"Brytyjski premier Boris Johnson udał się w sobotę do Kijowa, aby na spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim omówić zapewnienie Ukrainie większej pomocy finansowej i wojskowej" - podało biuro Johnsona.

"Johnson spotkał się z Zełenskim w ramach demonstracji solidarności z narodem ukraińskim" - dodał w komunikacie rzecznik Downing Street.

Relacja z wydarzeń w Ukrainie NA ŻYWO

Wojna w Ukrainie. Ursula von der Leyen w Kijowie

W piątek szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen pojawiła się w Kijowie, gdzie również spotkała się z Wołodymyrem Zełenskim. - Ukraina należy do Europy. Tutaj rozpoczyna się wasza droga w stronę Unii Europejskiej - powiedziała, wręczając prezydentowi Ukrainy dokumenty niezbędne do nadania Ukrainie statusu państwa kandydującego do UE.

- Ta procedura zazwyczaj zajmuje lata, ale w związku z wyjątkowymi okolicznościami, z rosyjską agresją na Ukrainę, zobowiązaliśmy się do tego, że przeprowadzimy ją w kilka tygodni - podkreśliła von der Leyen.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy