Reklama

Reklama

Boris Johnson o reakcjach Europy na wojnę w Ukrainie: Francja zaprzeczała

- To był ogromny szok - stwierdził Boris Johnson w CNN Portugal, mówiąc o reakcjach europejskich krajów na wybuch wojny 24 lutego. Były premier Wielkiej Brytanii stwierdził, że Francja "zaprzeczała" perspektywie rosyjskiej inwazji na Ukrainę i oskarżył niemiecki rząd o to, że początkowo liczył na szybką klęskę Ukrainy.

Johnson powiedział, że postawy narodów zachodnich, zanim Moskwa rozpoczęła inwazję 24 lutego, były bardzo zróżnicowane. Były premier podkreślał, że narody Unii Europejskiej ostatecznie zjednoczyły się i teraz udzielają Ukrainie wsparcia, ale zaznaczył, że przed wybuchem wojny nie było to tak powszechne

- To był ogromny szok. Widzieliśmy gromadzenie się rosyjskich grup taktycznych, ale różne kraje miały bardzo różne perspektywy - powiedział Johnson Richardowi Questowi z CNN w Portugalii. 

- Niemiecki pogląd był na pewnym etapie taki, że gdyby do tego doszło, co byłoby katastrofą, byłoby lepiej, gdyby cała sprawa szybko się skończyła, a Ukraina upadła - stwierdził Johnson. - Nie mogłem tego poprzeć, pomyślałem, że to katastrofalny sposób spojrzenia na sytuację. Ale rozumiem, dlaczego tak myśleli - kontynuował. 

Reklama

Johnson o Francuzach: Zaprzeczali do ostatniej chwili

Były premier powiedział również o reakcjach Paryża na możliwość wybuchu wojny. - Nie miejcie wątpliwości, że Francuzi zaprzeczali aż do ostatniej chwili - powiedział Johnson.

CNN przypominał, że prezydent Francji Emmanuel Macron próbował odwieść Władimira Putina od inwazji na Ukrainę i w tym celu odwiedził go na Kremlu na kilka tygodni przed tym, jak rosyjski przywódca rozkazał swoim wojskom wkroczyć do sąsiedniego kraju. W marcu szef francuskiego wywiadu wojskowego, gen. Eric Vidaud, został poproszony o ustąpienie ze stanowiska, częściowo za "błędy w przewidywaniach" w sprawie rosyjskiej inwazji na Ukrainę - powiedziało CNN źródło wojskowe.

Johnson skrytykował też początkową reakcję Włoch na groźbę inwazji. Powiedział, że rząd - w tym czasie kierowany przez Mario Draghiego - "na pewnym etapie po prostu mówił, że nie będzie w stanie poprzeć zajmowanego przez nas stanowiska", biorąc pod uwagę "masową" zależność od rosyjskich surowców. 

CNN poinformowało, że skontaktowało się z rządami Francji i Niemiec. Biuro Draghiego odmówiło komentarza. 

Johnson o Putinie: Z tym facetem nie można negocjować

Johnson powiedział, że kiedy Rosja rozpoczęła inwazję w lutym, nastawienie w całej Europie szybko się zmieniło. - Stało się tak, że wszyscy - Niemcy, Francuzi, Włosi, prezydent USA Joe Biden - widzieli, że po prostu nie ma opcji, ponieważ nie możesz negocjować z tym facetem (Putinem - red.). To jest kluczowa sprawa - powiedział były premier, dodając, że od tego czasu "UE świetnie radzi sobie" w opozycji wobec Rosji. 

- Po wszystkich moich obawach... składam wyrazy uznania dla sposobu, w jaki działała UE. Europa została zjednoczona. Sankcje były surowe - kontynuował Johnson. 

Johnson o Ukrainie w UE: Powinna to zrobić

Podczas sprawowania urzędu Johnson często krytykował rosyjską inwazję. Powiedział CNN, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski był "absolutnie wybitny" w swoim przywództwie. - To bardzo odważny facet. Myślę, że historia tego konfliktu potoczyłaby się zupełnie, zupełnie inaczej, gdyby go tam nie było - stwierdził.

- Jeśli Ukraina zdecyduje się na członkostwo w UE, powinna to zrobić. Myślę, że byłoby to dobre dla Ukrainy, gdy otrzyma pomoc w przeprowadzeniu reform politycznych i gospodarczych - uznał Johnson. Kijów złożył wniosek o przystąpienie do UE na początku tego roku.

Johnson zszedł z fotela premiera w lipcu po kolejnych skandalach z jego udziałem i rezygnacji wielu jego ministrów.

Czytaj też: Te grupy zapłacą mniej za prąd. Jesteś w jednej z nich?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy