Reklama

Reklama

Ataki w Charkowie. Budynki w płomieniach, wielu rannych i zabitych

Doradca szefa MSW Anton Heraszczenko poinformował, że podczas kolejnego ostrzału Charkowa rakieta wybuchła w centrum miasta, zaatakowano siedzibę policji i służby bezpieczeństwa. Pocisk trafił też w budynek uniwersytetu, który zajął się ogniem.

Służba ds. sytuacji nadzwyczajnych informuje, że w wyniku ostrzału płonie dach budynku MSW oraz budynki mieszkalne - podał portal Suspilne.

Pocisk trafił też w budynek uniwersytetu im. Wasyla Karazina. Suspilne opublikowało nagranie płonącego budynku.

Na razie wiadomo o trzech rannych osobach.

Co najmniej 21 osób zginęło, a 112 zostało rannych w ciągu ostatniej doby w Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy, który był atakowany m.in. przy użyciu lotnictwa - poinformował wcześniej w środę szef administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow.

Reklama

"W ciągu ostatniej doby Charków był pod ostrzałem lotnictwa, artylerii i broni palnej, ale miasto stawiło opór" - oznajmił Syniehubow, dodając, że rosyjski sprzęt wojskowy wjeżdżał do północno-wschodnich i północnych dzielnic miasta.

Atak na szpital wojskowy

Rosyjscy spadochroniarze zaatakowali też miejscowy szpital wojskowy w Charkowie.

"W Charkowie wylądował rosyjski desant. Okupanci zaatakowali szpital wojskowy. Wywiązała się potyczka między najeźdźcami a obrońcami Ukrainy" - napisano na Telegramie ukraińskiego parlamentu. 

Atak miał miejsce w czasie, gdy miasto i region ogłosiły alarm powietrzny - poinformowała agencja UNIAN.

We wtorek wojsko rosyjskie przeprowadziło atak rakietowy na budynek Charkowskiej Obwodowej Administracji Państwowej. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazał, że Kijów i Charków to główne cele rosyjskich działań wojennych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy