Reklama

Analitycy: Uszkodzenie mostu Krymskiego utrudni rosyjskiemu wojsku logistykę

Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenił, że eksplozja na moście Krymskim najpewniej utrudni na pewien czas logistykę i doprowadzi do opóźnień w transporcie żołnierzy i sprzętu na Krym. Zdarzenie nie zakłóci jednak trwale rosyjskich linii komunikacji. Szef władz okupowanego Krymu twierdził, że pas ruchu drogowego, który nie zawalił się w wyniku sobotniego wybuchu, został otwarty dla samochodów i autobusów.

Według źródeł rosyjskich drogowa część mostu na Krym wydaje się częściowo sprawna, a w części kolejowej nie doszło do poważnych uszkodzeń strukturalnych. ISW ocenił te doniesienia jako "generalnie wiarygodne", biorąc pod uwagę dostępne nagrania wideo.

Szef władz okupowanego Krymu Siergiej Aksjonow twierdził, że pas ruchu drogowego, który nie zawalił się w wyniku eksplozji, został otwarty dla samochodów i autobusów. Muszą one przechodzić rygorystyczne kontrole bezpieczeństwa. Ciężarówki muszą natomiast korzystać z przeprawy promowej - zwrócił uwagę ISW.

Reklama

Według think tanku uszkodzenia ograniczą na pewien czas ruchy rosyjskiego wojska, zmuszając je częściowo do korzystania z promu. Rosyjscy urzędnicy najpewniej zaostrzą kontrole wszystkich pojazdów wjeżdżających na most, co spowoduje opóźnienia w przerzucaniu żołnierzy, sprzętu i zaopatrzenia na Krym - ocenił ISW.

Odsunięcie odpowiedzialności od Władimira Putina

Kreml prawdopodobnie stara się zrzucić winę za eksplozję na ministerstwo obrony, by odsunąć odpowiedzialność od prezydenta Władimira Putina. Wśród nacjonalistycznych blogerów pojawiły się tymczasem głosy krytykujące Putina za brak natychmiastowej reakcji na uszkodzenie mostu o dużym znaczeniu symbolicznym - napisano w raporcie.

W ukraińskich i rosyjskich źródłach pojawiły się niezweryfikowane doniesienia o krokach podejmowanych przez władze Rosji przeciwko wysokiej rangi wojskowym po eksplozji na moście. Ukraiński wywiad wojskowy HUR podał, że w Moskwie rozpoczęły się "liczne aresztowania wojskowych", a do miasta wysłano "pododdziały dywizji operacyjnego przeznaczenia im. Dzierżyńskiego - elity Rosgwardii".

Wśród rosyjskich blogerów sprzyjających najemniczej grupie Wagnera pojawiły się natomiast pogłoski, że minister obrony Siergiej Szojgu i szef sztabu generalnego Walerij Gierasimow stracili stanowiska - dodano w raporcie ISW. Think tank nie był w stanie niezależnie zweryfikować tych doniesień.

Według źródeł rosyjskich siły ukraińskie kontynuowały operacje kontrofensywne w obwodach charkowskim i ługańskim na wschodzie Ukrainy. Wojska rosyjskie w dalszym ciągu tworzyły pozycje obronne w obwodzie chersońskim na południu. Atakowały również miejscowości w okolicach Bachmutu i innych miast obwodu donieckiego. Podporządkowane Rosji władze na okupowanych obszarach Ukrainy wciąż podejmowały działania w celu zabierania ukraińskich dzieci z ich domów - dodano w raporcie ISW.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama