Reklama

Reklama

Zwrot na szczycie UE. Timmermans wraca do gry

Zwrot na szczycie UE. Po tym jak szefowie państw i rządów przez kilka godzin rozmów nie zdołali ustalić zestawu nazwisk do objęcia szefostwa instytucji unijnych do rozgrywki wrócił Frans Timmermans. V4 podtrzymuje sprzeciw wobec jego kandydatury na szefa KE.

Posiedzenie w gronie 28 państw zostało przerwane w niedzielę ok. godz. 23.30 by dać liderom możliwość dyskusji w mniejszych grupach. Grupa Wyszehradzka spotkała się z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem - i według źródeł dyplomatycznych - podtrzymała swój sprzeciw wobec Holendra.

Mniej więcej w tym samym czasie z Timmermansem, obecnym wiceprzewodniczącym Komisji, spotkał się premier Bułgarii Bojko Borisow i przekazał mu, że rysuje się kompromis w sprawie podziału unijnych stanowisk.

Wedle słów Borisowa z filmiku zamieszczonego na jego Facebooku, Timmermansowi miałoby przypaść kierowanie Komisją Europejską a kandydat Europejskiej Partii Ludowej Manfred Weber miałby otrzymać stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Polskie źródła rządowe wymieniały wcześniej Bułgarię jako kraj przeciwstawiający wraz z V4 kandydaturze Holendra.

Reklama

Na filmie premier Bułgarii informuje Timmermansa, że rozmawiał z szefem hiszpańskiego rządu Pedro Sanchezem, premierem Holandii Markiem Rutte, kanclerz Niemiec Angelą Merkel oraz innymi liderami. Powiedział mu, że lepiej jest już teraz wypracować decyzję. "Sądzę, że dwie partie (EPL i socjaliści - PAP) znalazły rozwiązanie dla Rady i to będzie poparte przez trzecią partię (liberałów - PAP) i to będzie dobra konstrukcja" - mówi na filmie Borisow.

Z nagrania wynika, że Borisow próbuje też uzyskać od Timmermansa deklaracje w kluczowych z punktu widzenia jego kraju sprawach. "Wiesz co dla nas jest ważne: mechanizmy, strefa Schengen" - wymienia. Bułgaria chciałaby dołączyć do obszaru Schengen, ale przez sprzeciw głównie Holandii nie może tego zrobić. Kraj wolałby też, żeby zdjęto z niego mechanizm współpracy i weryfikacji (CVM), w ramach którego Komisja Europejska kontroluje m.in. stan jego sadownictwa.

Wiceszef KE zapewnia Borisowa, że zawsze wyrażał podziw wobec jego walki z przestępczością zorganizowaną oraz korupcją. Po tych deklaracjach mówi, że nie jest pewny, czy rozmowa powinna być nagrywana. Na tym transmisja się urywa.

Premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej, czyli Polski, Węgier, Czech i Słowacji w rozmowie z Tuskiem mieli przedstawić kilka nazwisk, które zyskałyby poparcie V4. Wcześniej dyplomaci mówili o Bułgarce Kristalinie Georgiewie i komisarzu ds. rolnictwa Philu Hoganie, ale nie jest pewne, że to te kandydatury pojawiły się na spotkaniu z przewodniczącym Rady Europejskiej.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje