Reklama

Reklama

KE: Merkel wspiera kandydaturę Webera

Przewodniczący frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w PE Manfred Weber wyrasta na faworyta w wyścigu o szefostwo KE po przyszłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Polityk otrzymał poparcie kanclerz Angeli Merkel - podają w piątek niemieckie media.

Na spotkaniu Webera z Merkel we wtorek w Berlinie szefowa niemieckiego rządu "nie miała zasadniczych zastrzeżeń" wobec tego, by ten polityk CSU był liderem list wyborczych EPL - informuje "Der Spiegel". Tym samym kandydatura Webera na szefa Komisji Europejskiej "przybrała konkretną postać" - podkreśla.

Reklama

Według tygodnika Weber poinformował już swoich partyjnych kolegów, że zamierza ogłosić w Brukseli swoją kandydaturę.

EPL będzie prawdopodobnie najsilniejszą frakcją w kolejnym Parlamencie Europejskim, a jej lider list wyborczych ma duże szanse na zastąpienie dotychczasowego szefa KE Jean-Claude'a Junckera - pisze "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Wcześniej, spekulując o kolejnym przewodniczącym KE, media pisały m.in. o Peterze Altmaierze, ministrze gospodarki RFN i bliskim politycznym sojuszniku Merkel, oraz Ursuli von der Leyen, szefowej niemieckiego resortu obrony.

"Merkel zmieniła swoje priorytety i teraz Berlin nie jest więcej zainteresowany stanowiskiem szefa Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Wolałaby szefa KE dla Niemca lub Niemki" - wskazuje "FAZ".

W ubiegłym tygodniu Merkel komunikowała, że nie zadecydowała jeszcze czy Berlin wyznaczy kandydata na stanowisko kolejnego prezesa EBC lub innych wysokich urzędów w UE. Od 50 lat KE nie kierował Niemiec.

Jak donosi z kolei dziennik "Focus", we wtorek Merkel spotkała się również z Josephem Daulem, francuskim politykiem i przewodniczącym EPL.

Decyzja o liderze list wyborczych zostanie oficjalnie podjęta podczas spotkania EPL w Helsinkach 8 listopada.

"By zostać nowym szefem KE, lider list wyborczych musi osiągnąć nie tylko dobry wynik wyborczy, ale zostać również następnie oficjalnie nominowany przez głowy państw i szefów rządów członków UE oraz wybrany przez PE - przypomina "FAZ".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama