Reklama

Reklama

Co czeka Unię Europejską? Wyzwania okiem ekspertów

Kryzys migracyjny, walka z terroryzmem i relacje z USA – to niektóre wyzwania przed jakimi w najbliższym czasie stanie Unia Europejska. Eksperci podkreślają, że równie ważna będzie potrzeba solidarności i odnalezienia tożsamości.

23-26 maja 2019 roku obywatele Unii Europejskiej po raz dziewiąty wybiorą posłów do Parlamentu Europejskiego. Przyszła kadencja może okazać się kluczowa dla losów Wspólnoty, która znalazła się w trudnym położeniu. Szargana wewnętrznymi i zewnętrznymi problemami Unia ma jedno ważne zadanie - na nowo scalić Europę. Praca przyszłej kadencji Parlamentu Europejskiego pokaże, czy jej się to uda.

Reklama

Eurobarometr to rodzaj sondażu, w którym obywatele UE pytani są o różne kwestie. W najnowszym określili tematy, z jakimi będą musieli się zmierzyć kandydaci do Parlamentu Europejskiego. Wśród wielu odpowiedzi najczęściej pojawiały się cztery: walka z terroryzmem, kryzys migracyjny, rozwiązanie problemu bezrobocia wśród młodych oraz ekonomia i rozwój.

Czy oczekiwania ludzi są tożsame z głosem ekspertów? Zapytaliśmy trzy osoby o najważniejsze wyzwania, przed jakimi w najbliższym czasie stanie Unia Europejska. Odpowiedzi były bardzo zróżnicowane - jedne dotyczyły konkretów, drugie odnosiły się do sfery ideowej.

Eksperci mogli podać dowolną liczbę wyzwań, choć zazwyczaj ograniczali się do trzech lub czterech. W każdej wypowiedzi pojawił się tylko jeden element wspólny, a była nim kwestia brexitu.

Brexit

Marta Makowska, analityk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przekonuje, że będzie to największe wyzwanie niejako nowej Unii.

- To bezprecedensowe wydarzenie, które narusza architekturę całej UE. Zmienia układ sił, pewnych pomysłów i koncepcji jak UE powinna wyglądać. Ta sytuacja daje większe pole do popisu Francji, której znaczenie pewnie wzrośnie. Wyzwaniem jest samo wyjście państwa z UE. To stwarza niebezpieczny precedens, który w dłuższej perspektywie może doprowadzić do defragmentacji Wspólnoty - zwraca uwagę w rozmowie z Interią Makowska.

W innym kontekście do kwestii brexitu nawiązuje dr hab. Maciej Drzonek, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego.

- Wyzwaniem jest potrzeba wsłuchania się w głos ludzi - przekonuje w rozmowie z Interią Drzonek. - Jako przykład można podać brexit. Rządzący Wielką Brytanią, a także Unią Europejską namawiali, by Brytyjczycy pozostali w UE. Obywatele Wielkiej Brytanii zagłosowali w referendum za wyjściem z UE. Żadnych wniosków w Brukseli nie wyciągnięto. Jeśli elity polityczne nie zrozumieją, że trzeba słuchać głosu ludzi, będzie dochodziło do większego "rozchodzenia się" UE.

Tymczasem zdaniem dr. hab. Artura Gruszczaka, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego, kwestia brexitu wynika z braku zdefiniowania tożsamości Wspólnoty. Wskazuje, że to najważniejsze wyzwanie, przed którym dziś stoi UE.

- Unia musi przede wszystkim zbudować tożsamość. W tej chwili traci azymut i zaczyna się rozjeżdżać w różnych kierunkach, czasem wewnętrznie sprzecznych. Czy UE to wciąż wspólnota? Czy może grupa państw, które się szamoczą ze sobą? - zastanawia się Gruszczak.

Relacje z USA

Gruszczak uważa, że istotna jest też kwestia polityki bezpieczeństwa, a szczególnie sprawa zawiłych relacji ze Stanami Zjednoczonymi.

Na ten aspekt zwraca uwagę także Makowska: - Sprawy zewnętrzne, a w szczególności relacje ze Stanami Zjednoczonymi, które pod rządami Donalda Trumpa zmieniły podejście do relacji transatlantyckich, to duże wyzwanie. Wprowadzone niedawno cła na aluminium i stal, na które UE odpowiedziała swoimi cłami, mają szereg długofalowych negatywnych konsekwencji w skali globalnej. UE musi stawiać czoła wymaganiom jakie narzuca jej główny sojusznik. Są to zarówno kwestie związane ze wspomnianą wcześniej gospodarką, bezpieczeństwem, jak i szeroko rozumianą polityką, w ramach której UE nie posiada już przewidywalnego partnera - uważa analityk PISM.

Wydaje się, że skuteczne negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi będą możliwe jedynie wówczas, gdy UE uporządkuje sprawy wewnętrzne. Dotyczy to nie tylko relacji z USA, ale i innych graczy na arenie międzynarodowej, m.in. Rosji czy Chin. Wewnętrznie skłócone państwa członkowskie osłabiają UE jako całość.

Solidarność

- Unia Europejska musi odpowiedzieć na ważne pytanie: Co to jest solidarność krajów europejskich? Ostatnie lata pokazały, że za solidarne uznaje się wyłącznie to, co jest zgodne z własnym interesem. A to nie jest solidarność. Dobrym przykładem jest budowa Nord Stream 2. Jest grupa państw, która widzi w tym projekcie zagrożenie, a mimo to inne państwa prą do jego realizacji, bo widzą w nim realizację własnego interesu. Choćby na tym przykładzie widzimy, czym jest dzisiejsza solidarność europejska, która, moim zdaniem, jest wyraźnie wypaczona - przekonuje Drzonek.

Nord Stream 2 to tylko przykład, ale wyraźnie pokazujący nastroje panujące wewnątrz Wspólnoty. Chyba jeszcze bardziej wymownym przykładem jest kwestia kryzysu migracyjnego, który trwa od kilku lat, a poszczególne państwa mają różne pomysły na jego zażegnanie. Po pierwszym etapie, w którym UE nie udało się przeforsować obowiązkowej relokacji migrantów zaproponowano, by ośrodki dla uchodźców rozmieszczać w Afryce. Takie rozwiązanie podoba się m.in. nowemu włoskiemu rządowi, ale wciąż nie ma wspólnego stanowiska.

- Duże wyzwanie to polityka migracyjna, a co za tym idzie funkcjonowanie strefy Schengen. Pytań jest wiele, np. jak należy traktować azylantów, w jaki sposób zreformować rozporządzenie Dublin III, w jaki sposób uniknąć migracji wtórnych, wewnątrz UE. Występuje szereg konfliktów: między Włochami i Niemcami, Francja i Hiszpania forsują pomysł pozaunijnych ośrodków rozpatrywania wniosków o azyl, swoją rolę odgrywa Grupa Wyszehradzka, a jest też Austria, która prezentuje dość radykalne podejście, które w zasadzie ma uniemożliwić migrantom dotarcie do Europy. Stwarza to szereg wyzwań, a podjęte decyzje pokażą, czy można utrzymać strefę Schengen w jej obecnym kształcie. A pamiętajmy, że to jedno z flagowych osiągnięć UE - przypomina analityk PISM Marta Makowska.

W kryzysie migracyjnym, a także w innych kwestiach, ważne zadanie mają najważniejsi gracze UE, na których skupione są wszystkie oczy Wspólnoty. Prof. Drzonek uważa, że jasne określenie roli największych państw członkowskich jest kolejnym wyzwaniem UE.

- Gdy Niemcy się jednoczyły stawiano pytanie, czy po zjednoczeniu Niemiec Europa będzie bardziej niemiecka, czy Niemcy bardziej europejskie. Ostatnie lata pokazują, że Niemcy, a także Francja, próbują narzucać pewne działania innym krajom UE. Oczywiście duże państwa muszą pełnić ważną rolę, ale nie mogą niczego narzucać, bo to psuje solidarność wewnątrz UE - zaznacza Drzonek.

Większa czy mniejsza Europa

Kluczowym wyzwaniem, przed którym UE prawdopodobnie stanie w dalszej przyszłości, będzie kwestia kształtu Wspólnoty i liczby krajów członkowskich. Eksperci zgodnie przyznają, że w grę wchodzą dwa scenariusze - rozszerzenia lub kolejne procesy typu brexit, związane z opuszczaniem unijnych struktur. Jak przyznają rozmówcy Interii ma to wielki związek właśnie z poczuciem tożsamości i solidarności UE.

Prof. Gruszczak: - Ważna sprawa to rozszerzenie. Czy Unia jest gotowa na przyjęcie kolejnych kandydatów? Wydaje się, że najbliżej są kraje bałkańskie. W dalszym ciągu otwarta pozostaje kwestia ułożenia stosunków z takimi państwami jak Ukraina czy Gruzja. Może nie w kontekście członkostwa, ale dalszej, pogłębionej współpracy z tymi państwami.

Unia idei

W opinii naszych ekspertów mamy więc wyraźny podział wyzwań, przed jakimi lada dzień stanie Unia Europejska. Wszystkie można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza dotyczy świata wartości, w którym kluczową rolę odgrywa tożsamość UE i solidarność państw członkowskich. Ale nie tylko.

- Istotna kwestia to odniesienie pewnych działań do sfery aksjologicznej. To, że nie ma teraz punktu odniesienia w aksjologii powoduje, że wypaczamy pewne pojęcia. Warto zerknąć na Stany Zjednoczone. Tam zawsze prezydenci odwołują się do aksjologii, a ściśle mówiąc do religii. W Europie jest to niezgodne z tzw. polityczną poprawnością - zauważa prof. Drzonek.

Druga grupa wyzwań, na które wskazują nasi eksperci, dotyczy bardziej konkretnych, namacalnych zadań, jak np. relacje z USA, kwestia brexitu oraz kryzys migracyjny.

Co ciekawe, żaden z ekspertów wśród największych wyzwań nie wymienił walki z terroryzmem, która znalazła się na pierwszym miejscu w badaniu Eurobarometr 2018.

- Badania Eurobarometru są dość specyficzne. Polegamy na nie do końca zracjonalizowanych obawach i poglądach. Strach przed terroryzmem utrzymuje się od lat. Gdybyśmy popatrzyli na podobne badania we Francji, to ta obawa oscyluje w granicach 94-96 proc. Strach się utrzymuje, bo pozostaje w pamięci na długo, ale nie sądzę, by w dłuższej perspektywie było to kluczowe wyzwanie - tłumaczy Gruszczak.

Najważniejsze wyzwania, przed którymi stanie UE:

Dr hab. Maciej Drzonek, prof. US:

Solidarność krajów członkowskich; aksjologia; rola największych państw; potrzeba wsłuchania się w głos ludzi

Dr hab. Artur Gruszczak, prof. UJ:

Tożsamość UE; relacje UE z USA; rozszerzenie UE o nowe państwa członkowskie

Marta Makowska, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych:

Brexit; polityka migracyjna; relacje UE z USA

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne