Reklama

Reklama

Zamieszanie na kolei w Warszawie. Usterki infrastruktury paraliżują ruch pociągów

Pasażerowie oczekiwali w stolicy opóźnionego pociągu PKP Intercity do Krakowa. Informacja o składzie zniknęła z wyświetlaczy, a Pendolino niespodziewanie wjechało na inny tor, niż widniał w rozkładzie jazdy. Nie wszyscy zdołali szybko zmienić peron i wsiąść na pokład. Zarówno przewoźnik, jak i PKP PLK - spółka odpowiedzialna za infrastrukturę - potwierdzili Interii, że 20 maja doszło do awarii, co wymusiło nagłe roszady w ruchu pociągów. Między kolejarzami a pasażerami pojawił się jednak dwugłos, czy na stacji padł właściwy komunikat o zmianach.

W sobotę rano pasażerowie czekający na stołecznym Dworcu Centralnym nie byli pewni, czy na pewno wsiądą do swojego pociągu. Część z nich musiała nagle przedostać się na stację Warszawa Wschodnia, leżącą po drugiej stronie Wisły, bo usterka uniemożliwiła części składów PKP Intercity wjazd na linię średnicową, biegnącą tunelem pod centrum miasta. 

Inne połączenia, również lokalne, skracano albo odwoływano. Jeszcze przed godz. 12 na stronie Warszawskiego Transportu Publicznego widniało ostrzeżenie, że z powodu "uszkodzenia infrastruktury kolejowej" występowały utrudnienia w kursowaniu pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej oraz Kolei Mazowieckich. Jako miejsce usterki wskazano okolice Dworca Zachodniego.

Reklama

Utrudnienia na kolei w Warszawie. Pendolino zatrzymało się przy innym peronie

To nie pierwszy raz w ostatnim czasie, gdy podróżni napotykają w Warszawie nie lada problemy. W zeszły piątek - 20 maja - usterka na "średnicówce" wystąpiła w godzinach popołudniowego szczytu, co sprawiło, że dziesiątki osób nie doczekały się na swój pociąg.

Jak przekazali Interii pasażerowie, doszło też do sytuacji, gdy opóźniony o około 40 minut skład EIP 1304 (Pendolino) do Krakowa wjechał na Dworcu Centralnym na inny peron niż powinien. Stwierdzili, że informacja o połączeniu zniknęła z wyświetlaczy na peronie, a komunikatów z głośników nie było słychać. Następnie pociąg objawił się w innej części dworca, przez co nie wszyscy zdążyli do niego wsiąść.

Karol Jakubowski, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych, potwierdził, że służby techniczne stwierdziły wówczas "usterkę sieci trakcyjnej nad torem łączącym Warszawę Centralną z Warszawą Zachodnią". 

- Aby sprawnie działać: zapewnić połączenia oraz jak najszybciej udrożnić szlak i przywrócić rozkładowe kursowanie pociągów, powołano specjalny zespół zarządzania kryzysowego, składający się z przedstawicieli zarządcy i przewoźników, który na bieżąco koordynował działania kolejowych służb technicznych i sytuację w ruchu pociągów na Warszawskim Węźle Kolejowym - zapewnił.

PKP PLK: Przez megafony trzy razy informowano o zmianie peronu

Jakubowski stwierdził ponadto, że podróżni mieli szansę zapoznać się wtedy o aktualnych informacjach dotyczących zmian w komunikacji. - Dodatkowe komunikaty były przekazywane na pokładach pociągów. Priorytetem było utrzymanie możliwie największej liczby połączeń. Aby zapewnić wyjazdy pociągów z Warszawy, składy kierowano po linii podmiejskiej lub po torze linii dalekobieżnej - wyjaśnił. 

Jak przekazał Interii, "pociągi kończące bieg w Warszawie, w miarę możliwości i po uzgodnieniu z przewoźnikami, kierowano na stację Warszawa Gdańska", leżącą na styku Śródmieścia i Żoliborza. - Przewoźnicy uruchomili wzajemne honorowanie biletów - doprecyzował.

Rzecznik PKP PLK podał ponadto, że "na stacji Warszawa Centralna nadano trzy komunikaty o zmienionym peronie odjazdu pociągu Pendolino nr 1304 relacji Warszawa Wschodnia - Kraków Główny".

PKP Intercity: Wpływają reklamacje po utrudnieniach 20 maja

Agnieszka Serbeńska z biura prasowego PKP Intercity poinformowała Interię, że do przewoźnika wpływają reklamacje pasażerów, które dotyczą m.in. opóźnień z 20 maja. Przypomniała jednocześnie, że za komunikaty megafonowe na stacjach odpowiada PKP PLK.

- Każdy pasażer ma prawo i możliwość złożenia reklamacji. Taki wniosek można złożyć w jednej z wyznaczonych do tego kas biletowych, znajdujących się na największych stacjach w kraju, za pośrednictwem poczty lub formularza na stronie intercity.pl - doprecyzowała. 

Dodała, że każda reklamacja "rozpatrywana jest indywidualnie, w terminie do 30 dni". - Pasażer powinien zawrzeć w niej dane osobowe, dołączyć bilet oraz opisać zdarzenie. Odpowiednie formularze i więcej informacji na temat reklamacji można znaleźć na stronie internetowej PKP Intercity - opisała.

Kolejna "pomyłka" peronów. Pociąg do Gorzowa pozostawił 100 osób na stacji

Ruch pociągów stolicy utrudniony jest również "planowo", ze względu na modernizację Warszawy Zachodniej. Budowlańcy m.in. wykonują tam zadaszenie, a także modernizują perony. Z tego powodu część pociągów - regionalnych i dalekobieżnych, również zagranicznych - kierowana jest objazdem przez Warszawę Gdańską.

Do podobnej sytuacji, jak 20 maja, doszło również na początku stycznia. Wówczas - jak opisywała "Gazeta Wyborcza" - pociąg do Gorzowa Wielkopolskiego "pomylił perony" na Dworcu Zachodnim, przez co 100 podróżnych nie wsiadło na jego pokład. PKP PLK wytłumaczyły dziennikowi, że doszło do pomyłki, którą popełniła osoba odpowiedzialna za informację pasażerską.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy