Reklama

Reklama

Tramwaj do Wilanowa. Rafał Trzaskowski: Warszawa rozpoczyna przetarg

8 kilometrów nowej trasy dla tramwajów ma rozwiązać komunikacyjne problemy Wilanowa, jednej z większych dzielnic Warszawy. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski ogłosił, że miasto rozpoczyna przetarg, który wyłoni wykonawcę planowanego szlaku. Być może inwestycja nie byłaby potrzebna, gdyby nie decyzje komunistycznych władz. W latach 70. trasę do Wilanowa zrównano z ziemią, by zrobić miejsce dla Wisłostrady - szerokiej drogi, na której miejsca dla tramwajów nie przewidziano. W Polsce Ludowej "umarła" też wąskotorowa Kolej Wilanowska.

O rozpoczęciu przetargu na wybór wykonawcy nowej trasy Rafał Trzaskowski poinformował w piątek. Szlak połączy Wilanów - obecnie niemający dostępu do komunikacji szynowej - z Mokotowem, leżącym w centrum Warszawy. Przewozowa spółka liczy na to, że budowa rozpocznie się w przyszłym roku - "jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem" - a zakończy w 2023 r.

Trasa rozpocznie się przy Placu Unii Lubelskiej. Szynowe pojazdy skręcą z ulicy Puławskiej w Goworka, a następnie pojadą ul. Spacerową. Pokonają wtedy 22-metrową różnicę poziomów w kierunku Dolnego Mokotowa. Robotnicy położą szyny także na Belwederskiej, Sobieskiego, jak i w ciągu Alei Rzeczpospolitej, co umożliwi dojazd do Miasteczka Wilanów. 

Reklama

Mokotów zyska na budowie. Tramwaje pojadą na Sielce

Ponadto stolica chce wybudować dwie "odnogi" od głównego szlaku. Dzięki pierwszej tramwaje dojadą na mokotowskie Sielce - pojawią się więc na ulicy Gagarina i zakończą bieg przy skrzyżowaniu z Czerniakowską. Druga trasa dodatkowa zostanie zbudowana wzdłuż ul. Świętego Bonifacego, a pętla powstanie na Stegnach. Najważniejszy terminal planowanego szlaku ulokowany będzie przy skrzyżowaniu Al. Rzeczpospolitej z ul. Branickiego.

- Zbudujemy 8 km nowej trasy, dzięki której mieszkańcy dzielnicy (Wilanowa - red.) dotrą do centrum w 30 minut - zapewnił prezydent Warszawy. Włodarz zauważył, że dziś podróż samochodem na tej trasie, w godzinach szczytu, "trwa nawet 50 min". - Zadbamy też o środowisko, tory obsadzimy trawą i rozchodnikiem. Dzieje się! - uściślił Rafał Trzaskowski. 

Tramwaje Warszawskie przypomniały, że ta druga roślina "charakteryzuje się zwiększoną odpornością na wyższe temperatury i nie wymaga podlewania". W stolicy posadzono ją na torowisku np. w ciągu ulicy Grochowskiej na Pradze-Południe.

Tramwaj do Wilanowa wybudowano przed wojną

W ramach trasy Mokotów-Wilanów, ratusz planuje wybudować 31 nowych przystanków, na których pasażerowie o najbliższych odjazdach dowiedzą się z tradycyjnych oraz elektronicznych rozkładów jazdy.

Wilanów stanie się trzynastą dzielnicą Warszawy mającą dostęp do komunikacji tramwajowej. Jednak w przeszłości pasażerowie mogli dojeżdżać tam takimi pojazdami. 

Szlak do Wilanowa istniał - z przerwą wywołaną wojennymi zniszczeniami - w latach 1937-1973. Najpierw rozpoczynał się z Sadyby na Mokotowie, a po kilku inwestycjach, przeprowadzonych jeszcze przed wojną, wydłużono go do Placu Starynkiewicza, leżącym nieopodal dzisiejszego Dworca Centralnego. 

Pasażerskie przewozy przerwał wybuch powstania warszawskiego, a tramwaje z napisem "Wilanów" wróciły na warszawskie tory dopiero w 1957 roku. Poprowadzony wówczas szlak był podobny do tego, który ma powstać za dwa lata - wiódł przez Goworka, Spacerową, Gagarina, Czerniakowską, Powsińską oraz Wiertniczą.

Jak to się stało, że w latach 70. trasa przestała istnieć? Przyczyną była budowa Wisłostrady - jednej z najważniejszych stołecznych dróg, której budowa stała się jednym z najważniejszych elementów ówczesnej propagandy komunistów. 

Warszawiakom serwowano wizję szerokiego traktu, po którym szybko i sprawnie przejedzie się przez miasto. Ówczesna władza uznała więc, że skoro na Wilanów będzie można dojechać autem, tramwaje staną się zbędne. Mieszkańcom tłumaczono, że torowisko trzeba zlikwidować, by zrobić miejsca dla wielopasmowej Wisłostrady.

Odzywają się błędy sprzed lat?

Wtedy nie przewidziano, iż demontaż torów wywoła spore problemy komunikacyjne, o których wspominał Trzaskowski. Jak się okazało, transport autobusowy oraz przy pomocy środków indywidualnych (np. auta) jest niewystarczający dla Wilanowa. 

Za Polski Ludowej przestała jeździć także wąskotorowa Kolej Wilanowska - infrastrukturę zdemontowano na początku lat 70., lecz jej kryzys rozpoczął się o wiele wcześniej. Pamiątką po niej jest zabytkowy budynek dworca, obok którego przechodzą turyści chcący zwiedzić pałac króla Jana III Sobieskiego.

Trzecie narodziny tramwaju na Wilanów dofinansuje Unia Europejska ze środków w ramach POIiŚ 2014-2020. "W jego skład wchodzi także zakup 50 nowych tramwajów niskopodłogowych, budowa zajezdni na Annopolu i montaż tablic z informacją pasażerską na przystankach" - informuje ratusz. Całkowity koszt projektu wynosi 1 mld 190 mln zł, przy dofinansowaniu unijnym w wysokości 555 mln zł.

W przyszłości szlak do Wilanowa ma stać się częścią tzw. trasy W-W (Wola-Wilanów). Tramwaje mają ruszać z podziemi przebudowywanego obecnie Dworca Zachodniego, a następnie jechać m.in. ulicą Bitwy Warszawskiej 1920 roku i nieopodal Pola Mokotowskiego.

Wiktor Kazanecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne