Reklama

Reklama

PKP Intercity: Drożej za bilet u konduktora. Wzrasta dodatkowa opłata

Kolejarze z PKP Intercity obawiają się, że gdy nie będą wcześniej wiedzieli, ile osób planuje jechać danym pociągiem, podstawią za mało wagonów. Z tego powodu podwyższyli opłatę za wydanie biletu przez konduktora o 100 procent. Jak wyjaśnia państwowa spółka, w ten sposób chce zapewnić komfort wszystkim pasażerom.

Bilety PKP Intercity można kupić na wiele sposobów: przez internet (choć, jak opisywaliśmy w Interii, bywają z tym problemy), aplikacje mobilne, w biletomatach, jak i bardziej tradycyjnie, czyli w kasach biletowych.

Gdy jednak na skorzystanie z oferty narodowego przewoźnika decydujemy się w ostatniej chwili, nierzadko pozostaje nam opłacić swoją podróż u konduktora. Wtedy PKP Intercity przekazujemy pieniądze nie tylko za bilet, ale i za jego wydanie

Reklama

Opłata za wydanie biletu w PKP Intercity. Kiedy konduktor jej nie pobiera?

Do tej pory taka dodatkowa opłata wynosiła 10 złotych od pasażera. Kolejowa spółka w niektórych okolicznościach rezygnuje z jej pobierania. Dzieje się tak, gdy wsiadamy na stacji bez biletomatu lub czynnej kasy

Więcej nie płacą również m.in. niepełnosprawni i ich opiekunowie, seniorzy powyżej 70. roku życia, posiadacze "kolorowej karty" Intercity, jak i pasażerowie posiadający bilet bez gwarancji miejsca wydany w innym pociągu. W regulaminie PKP IC czytamy też o kilku innych, rzadziej spotykanych sytuacjach "awaryjnych".

U konduktora PKP IC zapłacimy więcej. Podwyżka dodatkowej opłaty o 100 proc.

W środę okazało się jednak, że spółka podwyższyła wysokość opłaty za kupienie biletu u drużyny konduktorskiej: z 10 zł na 20 zł od osoby, gdy trasa naszej podróży przebiega w granicach Polski. Jeśli jedziemy do innego kraju, a podróży nie opłaciliśmy wcześniej, z portfela musimy wyciągnąć dodatkowo 18,52 zł.

- Aktualizacja cennika jest związana z dążeniem do tego, by pasażerowie kupowali bilety z wyprzedzeniem - przekazała "Rynkowi Kolejowemu" Marta Ziemska z PKP Intercity.

Jak dodała, w ostatnim czasie zdarzały się przypadki zakupu biletów w pociągu przez dużą liczbę osób naraz. - To uniemożliwiało przewidzenie zwiększonej frekwencji i podstawienie dodatkowego wagonu, a tym samym prowadziło do obniżenia komfortu wszystkich podróżnych  - wyjaśniła Ziemska.

Zmiany w PKP Intercity: 30 proc. rabatu dla małych grup i "dynamiczny" cennik

To kolejne działanie państwowej spółki, które ma zachęcić do wcześniejszej rezerwacji miejsc w składach. Wcześniej kolejarze wprowadzili tzw. dynamiczny cennik, którego główna zasada to "im mniej popularny pociąg, tym taniej". 

Od 1 lipca istnieje też promocja dla małych grup, liczących od dwóch do sześciu pasażerów. Jeżeli wspólnie kupią bilety na ten sam pociąg klasy TLK albo IC, zapłacą o 30 proc. mniej. Muszą jednak zdecydować się na podróż co najwyżej 24 godziny przed odjazdem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy