Reklama

Reklama

Łódź: Powstaje tunel kolejowy pod miastem. Ruszyły dwie tarcze

Ten tunel ma ułatwić jazdę koleją nie tylko mieszkańcom Łodzi, ale i pasażerom w całej Polsce. Zaczęły go drążyć dwie tarcze "Katarzyna" i "Faustyna", by pod koniec 2022 roku pociągi zaczęły jeździć pod centrum miasta. Wcześniej PKP PLK planują m.in. czasowe przeniesienie lokatorów niektórych budynków.

Tunel kolejowy pod Łodzią połączy dwa dworce: Kaliski i Fabryczny. Ten drugi obecnie jest stacją czołową, co oznacza, że pociągi muszą na nim nawracać. Tunel umożliwi też dojazd do przystanku Żabieniec. Gdy jego budowa dobiegnie końca, wagony będą przejeżdżać pod centrum miasta.

W Łodzi powstaje nie tylko tunel, ale i nowe przystanki: Polesie oraz Śródmieście. Możliwe, że pasażerowie skorzystają także z trzeciej stacji Łódź Koziny. "Będą zintegrowane z komunikacją miejską i ułatwią mieszkańcom codzienne podróże" - zapewniają PKP Polskie Linie Kolejowe, państwowy zarządca sieci. To sprawia, że inwestycja nazywana jest "łódzkim metrem", bo planowane stacje posłużą też do przejazdów w granicach miasta.

Reklama


"Mechaniczny kret" wybiera grunt

Jak dodają PKP PLK, projekt przekopu pod jednym z największych polskich miast jest "niezwykle skomplikowany" i prowadzony "w niełatwym terenie". Jeśli budowa tunelu zakończy się zgodnie z planem, czyli pod koniec 2022 roku, dalekobieżne i regionalne pociągi pojadą na osi wschód-zachód (przez stacje Widzew, Fabryczna i Kaliska) oraz północ-południe (zatrzymując się na dworcach Polesie, Śródmieście i Koziny).

Do tej pory maszyna drążąca "Katarzyna" wykonała ponad 20 metrów tunelu. Ruszyła z rejonu skrzyżowania ulic Stolarskiej oraz Odolanowskiej i kieruje się w stronę Łodzi Fabrycznej. PKP PLK chwalą się, że "mechaniczny kret" posiada kilkadziesiąt narzędzi skrawających i zgarniających grunt. Pobrana w ten sposób ziemia trafia na taśmociąg i wyjeżdża na zewnątrz, a puste miejsce zastępowane jest obudową.


"Priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkańców i robót" - zapewniają kolejarze. Wskazują, że użyta technologia TBM "minimalizuje ryzyka związane z pracami w sąsiedztwie gęstej zabudowy". Ich zdaniem specjalna konstrukcja nie pozwala np. na osiadanie terenu czy osuwanie się ziemi, jak i minimalizuje kolizje z siecią energetyczną albo gazową.

"Faustyna" drąży mniejsze tunele

To nie oznacza jednak, że łodzianie przez cały czas mogą być w swoich mieszkaniach. "Dla zwiększenia bezpieczeństwa mieszkańców niektórych nieruchomości przewiduje się kilkudniowy ich pobyt poza miejscem zamieszkania. Informacje o terminie zmiany lokum przekazywane są z wyprzedzeniem" - informują PKP PLK.

Pod Łodzią pracuje nie tylko "Katarzyna", mająca 13 metrów średnicy. Jej nieco mniejsza koleżanka "Faustyna", szczycąca się około 8,5 metra średnicy, wykonuje pierwszy z czterech jednotorowych tuneli, które w przyszłości dadzą połączenie dworca Fabrycznego z Kaliskim i Żabieniec.


Gdy tunelem zaczną jeździć pociągi, jednocześnie ma poprawić się komunikacja nie tylko w Łodzi, ale i w całej Polsce. Obecnie niektóre dalekobieżne składy odwiedzają to miasto, obsługując tylko jeden dworzec. Ponadto czas podróży wydłuża się, jeśli trzeba nawrócić na stacji Łódź Fabryczna.

Cały łódzki tunel średnicowy ma mierzyć 7,5 km, z czego odcinek dwutorowy będzie liczył 3 km, a cztery odcinki jednotorowe w sumie 4,5 km. Pociągi najgłębiej wjadą na 25 metrów pod powierzchnię ziemi. PKP PLK szacują, że codziennie maszyny TBM tworzą 10 metrów tunelu. Wartość inwestycji to niemal 1,6 mld złotych, z czego część finansuje Unia Europejska.

Dowiedz się więcej na temat: PKP | Pociąg | tunel pod łodzią

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje