Reklama

Reklama

"Babcia" wróci do PRL. Nowe oblicze najstarszego pociągu EN57

Od niemal 60 lat wozi pasażerów polskiej kolei i w tym czasie przemierzyła siedem milionów kilometrów. "Babcia" - najstarszy czynny pociąg EN57, należący obecnie do Kolei Mazowieckich - wkrótce zmieni swoje oblicze. Ubarwienie "seniorki" wróci do tego, jakie znają podróżni pamiętający czasy PRL, czyli żółto-granatowego. Dzięki temu w przyszłości, gdy "Babcia" będzie pociągiem retro, starsi poczują się jak przed dekadami, a młodsi podróżni dowiedzą się, jak niegdyś wyglądała jazda z PKP.

"Babcia" należąca do Kolei Mazowieckich to najstarszy elektryczny zespół trakcyjny (EZT) typu EN57, który jest w ciągłym ruchu i zabiera podróżnych na regularnych połączeniach. Wyprodukowano go w 1963 roku i pierwotnie pomalowany był - podobnie jak swoje liczne "rodzeństwo" - na żółto-granatowo. Pociągi o takim ubarwieniu to jeden z symboli PRL-owskiej kolei, zwłaszcza tej regionalnej.

Obecnie "Babcia" posiada koloryt zbieżny z firmowymi barwami mazowieckiego właściciela, jednak niebawem to się zmieni. Jak poinformowała samorządowa spółka, jej pracownicy przetransportowali "seniorkę" do Zakładu Naprawy Taboru Kolejowego "Mińsk Mazowiecki", w którym specjaliści przywrócą jej oryginalne kolory jeszcze przed końcem 2021 roku.

Reklama

Do tej pory "Babcia" kursowała przeważnie na trasie Tłuszcz-Ostrołęka, a w przyszłości najpewniej stanie się pociągiem "retro". Jednak najstarszy EN57 nie od zawsze przemierzał mazowieckie tory. Po wyjeździe z fabryki trafił do Lokomotywowni Głównej Kraków Prokocim, a niecałe 30 lat później wylądował w Tarnowie. Jego następnymi domami stały się kolejowe bazy w Tarnowie, Nowym Sączu i Suchej Beskidzkiej.

W 2003 roku "Babcia" trafiła do Kolei Mazowieckich, które na początku XXI wieku wydzielono z państwowego molocha, czyli PKP Przewozów Regionalnych. Od tego czasu kilka razy ją modernizowano; zainstalowano w niej m.in. Wi-Fi, kamery, ogrzewane szyby oraz wandaloodporne fotele. Od chwili "narodzin" skład ten pokonał niemal siedem milionów kilometrów.

Pociągi serii EN57, do której należy "Babcia", są najliczniejsze i najdłużej produkowane na świecie. W latach 1961-1993 konstruowano je we wrocławskim Pafawagu. Popularnie, nie tylko w gronie miłośników kolei, EN57 zwane są "kiblami". Skąd takie niechlubne miano? 

Być może pochodzi od charakterystycznego zapachu panującego w ich wnętrzach, ale jest też inne wytłumaczenie. W "kiblach" szafki Wysokiego Napięcia - jedne z najważniejszych urządzeń w pociągu - montowano w miejscu WC w środkowym wagonie, ponieważ ich oryginalne umiejscowienie pod podłogą powodowało awarie.

We flocie Kolei Mazowieckich znajduje się ponad 40 pojazdów typu EN57, wśród których lwia część nie nadaje się jednak do jazdy. Te, które mogą zabierać pasażerów, przewoźnik chce eksploatować co najmniej do 2026 roku. To krótsza perspektywa od tej nakreślonej przez trójmiejską PKP Szybką Kolej Miejską, która nie wyklucza, że "kible" będzie użytkować nawet do 2042 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy