Reklama

Reklama

Tragedia na Pikniku Lotniczym

"To strata dla wojska trudna do odbudowy"

Zdaniem b. ministra obrony narodowej Aleksandra Szczygło, śmierć 20 oficerów w środowej katastrofie samolotu transportowego CASA C-295M, to strata dla polskich sił powietrznych bardzo trudna do odbudowy.

- To jest strata, która w przypadku jednego rodzaju sił zbrojnych, czyli sił powietrznych, jest bardzo trudna do odbudowy - powiedział w czwartek dziennikarzom w Sejmie Szczygło.

Reklama

W katastrofie wojskowego samolotu transportowego CASA C-295M, który w środę wieczorem rozbił się w okolicach Mirosławca (Zachodniopomorskie), zginęło 20 osób. Maszyną lecieli z Warszawy oficerowie - uczestnicy konferencji "Bezpieczeństwo Lotów".

- Większość z nich to byli niestety oficerowie, którzy dowodzili bazami i poszczególnymi jednostkami sił powietrznych, m.in. w Świdwinie i Mirosławcu - powiedział b. minister obrony.

- Tutaj taką ironią losu jest, że gen. Andrzejewski, który kilka lat temu został zestrzelony nad Bałtykiem podczas ćwiczeń, wówczas uratował się, wczoraj już takiego szczęścia nie miał - mówił Szczygło.

Jak dodał, znał osobiści gen. Andrzeja Adrzejewskiego. - To był taki prawdziwy pilot z wyobrażenia dla większości Polaków o pilotach, czyli ktoś, kto jest przekonany i ma ku temu podstawy, że to co robi, robi i robił z pełną pasją - mówił Szczygło.

Pytany o stan techniczny samolotów CASA, Szczygło stwierdził, że to samoloty nowoczesne, które są na wyposażeniu polskich sił powietrznych od czterech lat.

- Było ich dziesięć, teraz jest 9. Pod koniec ubiegłego roku, jeszcze za mojej kadencji, podpisaliśmy umowę na dostawę kolejnych dwóch na ten rok. To są nowoczesne samoloty średniej klasy, średniej nośności. One są bardzo często wykorzystywane zarówno w kraju, jak i w misjach zagranicznych - mówił Szczygło. - Ja sam z nich wielokrotnie korzystałem w Afganistanie - podkreślił.

- Awionika, system elektroniczny, wspomaganie pilotów to wszystko jest tam na najwyższym poziomie. Dopóty, dopóki nie wiemy co było powodem katastrofy spekulacje nie są najlepszym sposobem, żeby domyślać się co się stało. Przede wszystkim stało się to, że 20 żołnierzy wojska polskiego zginęło i to jest ta najbardziej tragiczna informacja - mówił polityk.

Pytany czy zawieszenie lotów samolotami CASA może wpłynąć na misje zagraniczne polskiego wojska stwierdził, że zastosowane procedury są standardem. - Po takim zdarzeniu nawet najnowocześniejszy sprzęt musi zostać poddany przeglądowi i tak się stanie. To nie jest procedura nieznana w innych siłach zbrojnych, czy w innych tego rodzaju sytuacjach - dodał Szczygło.

- Rzeczywiście to będzie utrudnienie, wszyscy sobie z tego zdają sprawę, ale bezpieczeństwo żołnierzy przewożonych tymi samolotami jest ważniejsze niż te chwilowe trudności, które się pewnie pojawią - podkreślił b. minister obrony.

Prezydent Lech Kaczyński poinformował w czwartek w Zagrzebiu, że podjął decyzję o ogłoszeniu żałoby narodowej, w związku z katastrofą samolotu CASA. Formalnie żałoba zostanie ogłoszona po powrocie prezydenta do kraju.

Prezydium Sejmu i Konwent Seniorów w związku z katastrofą samolotu CASA zdecydowały o zakończeniu posiedzenia i przeniesieniu zaplanowanej na czwartek debaty nad informacją rządu nt. sytuacji w służbie zdrowia. Posłowie uczcili minutą ciszy pamięć ofiar katastrofy.

Dowiedz się więcej na temat: minister obrony | CASA | Szczygło | wojsko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy