Reklama

Reklama

Afera podsłuchowa

PSL broni Sienkiewicza. "Nielegalny proceder, autor widmo"

- Nie będziemy uczestniczyć w reżyserii filmu, za którym stoi autor widmo - powiedział dziś szef klubu PSL Jan Bury podczas sejmowej debaty nad wnioskiem PiS o odwołanie Bartłomieja Sienkiewicza z funkcji ministra spraw wewnętrznych.

Bury ocenił, że przeciwko państwu polskiemu "uruchomiono nielegalny proceder, który miał przyczynić się do obalenia rządu bądź konkretnego ministra". 

Reklama

"Na pewno miał i wywołał destabilizację w rządzie, destabilizację w Polsce. Jako PSL mówimy dzisiaj w sposób jasny - nie będziemy uczestniczyć w reżyserii filmu, za którym stoi autor widmo. Autor widmo nielegalnych nagrań nie będzie odwoływał rządu ani ministrów" - powiedział Bury.

"Jeśli ktoś chce odwołania rządu, to stoi tam, gdzie stoją przestępcy, a rząd stoi tam, gdzie stoją instytucje państwa, które chcą sprawę szybko i transparentnie wyjaśnić" - dodał szef klubu PSL.

Jak mówił, szefa MSW "powinniśmy oceniać poprzez efekty jego działań, podjęte reformy i ich skutki, a nie z perspektywy nielegalnego nagrania jednej prywatnej rozmowy". "W uzasadnieniu wniosku o odwołanie brak jest argumentów merytorycznych dotyczących codziennej pracy ministra i jego resortu" - podkreślił Bury.

"Dziś mówimy jasno: to nie opozycja tworzy skład personalny Rady Ministrów. Kompetencja w dobieraniu współpracowników do rządu leży po stronie premiera, a nie prezesa jednej z partii opozycyjnych" - zauważył polityk.

Jak zaznaczył, odwaga szefa MSW w działaniu i nieustępliwość w prowadzeniu reform nie wszystkim muszą się podobać. "Zawsze znajdą się tacy, którzy będą próbowali za wszelką cenę odzyskać utracone wpływy, czy tak po ludzku odegrać się" - mówił Bury. Wymienił w tym kontekście m.in. reformę służb specjalnych oraz "wypowiedzenie otwartej wojny chuliganom czy skinheadom".

"Jest w Polsce mechanizm demokratyczny i konstytucyjny zmian w koalicji, czy rządzie. To są wybory, które od 2007 r. ciągle przegrywacie. Może wy po prostu macie pecha" - mówił zwracając się do opozycji.

Wcześniej Adam Hofman (PiS) zwrócił się do PSL o niepopieranie Sienkiewicza. "Polska wieś jest patriotyczna i propaństwowa. Naprawdę, jeśli tego nie zrozumiecie, skończycie jak Samoobrona. Znikniecie z polskiej polityki" - mówił Hofman.

"Polska wieś zawsze była i jest patriotyczna, począwszy od roku 1920 chłopi pokazali swój patriotyzm, wielokrotnie pokazywali go w czasie wielkich strajków chłopskich, w czasie wojny i po wojnie. Pan i PiS nie będziecie uczyć PSL patriotyzmu" - odpowiedział Hofmanowi Bury.

Bury przyznał jednocześnie, że słowa Sienkiewicza z nagranej nielegalnie rozmowy z szefem NBP Markiem Belką, iż "państwo polskie istnieje jedynie teoretycznie" zabolały wielu obywateli, którzy mają zaufanie do państwa. "Polacy chcą usłyszeć wyraźnie, jaka jest pana prawdziwa twarz" - mówił poseł zwracając się do szefa MSW.

We wtorek sejmowa komisja spraw wewnętrznych negatywnie zaopiniowała wniosek PiS o odwołanie Sienkiewicza.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych jest skutkiem opublikowania w połowie czerwca przez "Wprost" nagrań rozmów m.in. Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. W nagraniu z lipca 2013 r. słychać jak obaj rozmawiają o hipotetycznym wsparciu budżetu państwa przez NBP na kilka miesięcy przed wyborami; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne