Reklama

Reklama

Afera podsłuchowa

Taśmy "Wprost": Sławomir Nowak i Parafianowicz o terminalu LNG i stanie PGNiG

W jednym z opublikowanych przez tygodnik "Wprost" fragmentów rozmowy między Sławomirem Nowakiem i Andrzejem Parafianowiczem poruszone zostają kwestie opóźnionej budowy terminalu LNG i stanie PGNiG. Rozmowa odbyła się w lutym 2014 roku.

Parafianowicz tłumaczy, że umowa na budowę terminalu z włoskim koncernem Saipem podpisana w 2010 roku ogranicza wpływ inwestora na tempo prac, bo podpisywano"niekorzystne umowy", co pozwala włoskiej firmie bezkarnie opóźniać prace.

Reklama

Pierwotnie terminal miał być uruchomiony w czerwcu 2014 roku, teraz mówi się o rocznym opóźnieniu, a jak twierdzi Parafianowicz - pojawia się też rok 2017.

Sławomir Nowak przyznał rację Parafianowiczowi, jeśli chodzi o stosunki z włoską firmą. Mówił, że koncern jest "bezczelny" i chce kłaść rury bez żadnych atestów co będzie skutkowało tym, że - jak się wyraził - "przyjdzie pierwsza lepsza kontrola i to wszystko wywali w powietrze".

Parafianowicz, który niedługo wcześniej objął stanowisko w gazowym monopoliście PGNiG, dzieli się wrażeniami z pracy w spółce. Mówi o chaosie, księstewkach utworzonych w spółkach zależnych i przeroście zatrudnienia.

Jak powiedział, to moloch, zatrudniający 33 tysiące osób, biorąc pod uwagę pracowników spółek.

Dodał, że budując dom, na wybudowanie 10-metrowej rury czeka się 2 lata, co jak określił, jest absurdem. Parafianowicz wspomniał też, że PGNiG na własne życzenie oddaje rynek, bo nie podłącza do gazu nowych osiedli.

Powiedział również o kłopotach w negocjacjach z Katarczykami, którzy mają dostarczyć gaz do Świnoujścia. Problemem jest znów ustalenie daty zakończenia budowy terminalu.

Terminal LNG w Świnoujściu będzie uruchomiony komercyjnie na przełomie maja i czerwca 2015 roku, już jesienią tego roku ruszą testy - poinformował ostatnio minister gospodarki, wicepremier Janusz Piechociński.


Dowiedz się więcej na temat: taśmy Wprost

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama