Reklama

Reklama

Afera podsłuchowa

„Rz”: Nagranie rozmowy Tuska z Kulczykiem nie istnieje?

Nikomu nie udało się potwierdzić istnienia taśmy, na której miała zostać nagrana rozmowa Donalda Tuska i Jana Kulczyka - donosi „Rzeczpospolita”.

W czwartek "Gazeta Wyborcza" napisała, że na jednej z taśm zarejestrowanych przez tzw. grupę wiedeńską (od miejsca, gdzie miano odsłuchiwać taśmy) została nagrana rozmowa Tuska z Kulczykiem. Zmarły w lipcu b.r. biznesmen miał powiedzieć byłemu premierowi, na czym będą polegać jego interesy na Wschodzie.

Okazuje się jednak, że informacje o istnieniu nagrania mogą być plotką.

- Nagranie nie było do kupienia, bo ono po prostu nie istniało. To plotka, która krążyła po mieście. Miała pokazać, kto najbardziej bałby się tego nagrania - powiedział "Rz" informator znający szczegóły sprawy, odnosząc się do pogłosek, że taśma miała być wystawiona na sprzedaż.

Reklama

- (Informacja) to blef mający wywołać popłoch - potwierdził anonimowy pracownik służb.

Wiadomo, że do spotkania Tuska i Kulczyka doszło. Spotkali się w willi przy ul. Parkowej, chronionej przez BOR. Jednak ani pracownicy BOR-u, ani ochroniarze Kulczyka w niej nie uczestniczyli.

Cały artykuł można przeczytać w dzisiejszej "Rzeczpospolitej". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL