Reklama

Reklama

Afera podsłuchowa

​Nowe wątki afery podsłuchowej. "400 tysięcy sobie wziął"

CBA przekazało prokuraturze 11 nagrań z afery podsłuchowej - ujawniła "Gazeta Wyborcza". Opublikowana właśnie przez dziennikarzy treść tych nagrań może wywołać skandal.

Na taśmach, które CBA przekazało prokuraturze, nagrani zostali m.in. Krzysztof Kwiatkowski, Bartosz Arłukowicz, Elżbieta Bieńkowska, Waldemar Pawlak, Władysław Kosiniak-Kamysz, Sławomir Nowak.

"Gazeta Wyborcza" ujawniła zawarte w aktach sprawy fragmenty nagranych rozmów. Np. podczas spotkania ówczesnego wiceministra infrastruktury Zbigniewa Rynasiewicza z byłą wicepremier Elżbietą Bieńkowską i eksministrem skarbu Włodzimierzem Karpińskim Rynasiewicz bał się, "co będzie, jak zobaczą jego oświadczenie [majątkowe] po PSL" (był w tej partii w latach 90.).

Z kolei w rozmowie z Patrycją Zielińską, prezesem Bumaru, Rynasiewicz tak mówił o Andrzeju W., byłym szefie Instytutu Transportu Samochodowego:

"On sam sobie wypłacał [pieniądze] za projekty europejskie, sam ze sobą podpisywał umowy, 400 tysięcy sobie wziął. I najlepsze, że zapłacił w Warszawie ekspertom, którzy zrobili mu opinię, że tak naprawdę to mógł sobie to wziąć. Mógłby siedzieć, bo sam ze sobą podpisał te umowy, sam sobie zlecił (...) i sam wypłacił".

Reklama

W innym, bardzo mocnym fragmencie nowo ujawnionych taśm, Elżbieta Bieńkowska w odniesieniu do kontroli wykorzystania środków unijnych w służbie zdrowia zapewnia, że zrobi tak, "by wyszło dobrze".

"To znaczy wiadomo, że to nie jest prawda, ale co, kto będzie te pieniądze zwracał? Ja wiem, jak jest, kontrole robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze. A jest źle, ale to są setki milionów złotych" - mówiła Bieńkowska Bartoszowi Arłukowiczowi, Tomaszowi Tomczykiewiczowi i biznesmenowi Krzysztofowi Kwapiszowi.

Jak finansować służbę zdrowia? Druga runda akcji #WybieramSwiadomie

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

Reklama

Reklama

Reklama