Reklama

Reklama

Afera podsłuchowa

Łukasz N. usłyszał zarzuty dot. podsłuchiwania polityków

Łukasz N. usłyszał dwa zarzuty dotyczące podsłuchiwania polityków. Jeden dotyczy nagrywania, a drugi udostępniania nagrań. O sprawie poinformowała rzeczniczka prokuratury Renata Mazur.

Podczas wieczornego briefingu prok. Renata Mazur powiedziała, że Łukasz N. - zatrzymany po południu przez ABW - usłyszał już zarzuty związane z nielegalnymi podsłuchami. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do lat 2.

Reklama

Mazur powiedziała także, że jako świadek zeznawał też tego dnia szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

Jak podawały wcześniej media, N. miał być menedżerem w stołecznej restauracji, gdzie dokonano nagrań polityków. Portal tvn24.pl podał we wtorek, że ABW podejrzewa, iż brał on udział w nagrywaniu spotkań w restauracji. Według tych doniesień tvn24.pl N. został wcześniej na krótko zatrzymany do przesłuchania.

We wtorek praska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nielegalnego podsłuchiwania osób pełniących ważne funkcje publiczne, co ujawnił tygodnik "Wprost". Kodeks karny stanowi, że grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 podlega ten, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym. Tej samej karze podlega, kto informację tak uzyskaną "ujawnia innej osobie".

Na upublicznionym przez "Wprost" nagraniu słychać, jak szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz rozmawia z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką i byłym ministrem Sławomirem Cytryckim o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym. Tygodnik twierdzi, że do rozmowy doszło w lipcu 2013 roku. W listopadzie Rostowski został zdymisjonowany; pod koniec maja 2014 roku do Rady Ministrów wpłynął projekt założeń nowelizacji ustawy o NBP.

W innej nagranej rozmowie b. wiceminister finansów Andrzej Parafianowicz miał mówić Sławomirowi Nowakowi, że użył swych wpływów do zablokowania kontroli skarbowej u żony Nowaka. W sprawie treści tej rozmowy praska prokuratura wszczęła śledztwo w poniedziałek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama