Reklama

Reklama

Afera podsłuchowa

"Jaka epoka, taki Sienkiewicz". SLD poprze wniosek PiS

Jak zapowiedział poseł Artur Ostrowski (SLD), klub Sojuszu zagłosuje za wnioskiem PiS o odwołanie szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Dodał, że to "najgorszy minister spraw wewnętrznych", jakiego do tej pory miał resort.

Polityk SLD, podczas dzisiejszej debaty w Sejmie nad wnioskiem PiS o odwołanie Sienkiewicza, zwrócił się do posłów oraz posłanek PO i PSL słowami: "bronicie najgorszego ministra spraw wewnętrznych, jakiego do tej pory ministerstwo miało".

Reklama

- Dziś większość jest po waszej stronie, (...) i dziś obronicie pana ministra Sienkiewicza, z tym że wyborcy wystawią wam rachunek za to piątkowe głosowanie, wystawią wam ten rachunek już niedługo, podczas wyborów - oświadczył Ostrowski.

Jak mówił, pod adresem Sienkiewicza jest kilka zarzutów. - Pierwszy, najistotniejszy, to zarzut korupcji politycznej, panie ministrze - zaznaczył.

"Teraz idą po pana, panie ministrze"

Przypomniał w tym kontekście, że SLD złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości działania na szkodę interesu publicznego przez szefa MSW.

- Pan, panie ministrze mówił kiedyś, że: "idziemy po was". Teraz idą po pana, panie ministrze, bo z ujawnionych przez "Wprost" nagrań rozmowy pana ministra Sienkiewicza z prezesem Markiem Belką wynika, że w trakcie rozmowy zaproponowano obniżenie deficytu poprzez dodrukowanie pieniędzy, na co miał się zgodzić pan prezes Belka pod dwoma warunkami - powiedział poseł Sojuszu.

Według niego, celem miała być chwilowa poprawa sytuacji finansowej, co miało zwiększyć poparcie dla PO przed wyborami. - Mamy tu do czynienia z korupcją polityczną i złamaniem art. 231 Kodeksu karnego - powiedział. Artykuł ten mówi m.in., że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

"Wprost" upublicznił nagrania rozmów m.in. Sienkiewicza z prezesem NBP. W nagraniu z lipca 2013 r. słychać jak Sienkiewicz rozmawia z Belką o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami; Belka w zamian za wsparcie stawia warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz nowelizacji ustawy o banku centralnym.

Polityk SLD kontynuował, zwracając się do Sienkiewicza słowami: "Mówił pan, że państwo jest teoretyczne. Trzeba stwierdzić też, że pan jest ministrem teoretycznym, bo w praktyce niewiele pan zrealizował".

Ostrowski wyliczał w tym kontekście "błędy i kompromitacje" Sienkiewicza. - Tak jest na przykład z zajściami 11 listopada, gdzie policja nie działała zgodnie z przepisami ustawy o policji, a pan wprost stwierdził, że nie będzie pokazu policyjnej siły. I tak też się stało, tak jak pan powiedział. Policja nie potrafiła ochronić terenu ambasady rosyjskiej, nie zapobiegła podpaleniu słynnej tęczy na placu Zbawiciela, nie zatrzymała ataku pseudokibiców na mieszkańców Warszawy  - mówił.

"Jaka epoka, taki Sienkiewicz"

Zarzucił także Sienkiewiczowi m.in. "niekompetencję i brak nadzoru nad służbami" oraz to, że "szybciej mówi niż myśli". - Kwestia Białegostoku i napaści na rodzinę polsko-hinduską i to słynne "idziemy po was". Jaki jest efekt tego pójścia po nich? No mizerny - stwierdził.

Dodał, że słuchając upublicznionej rozmowy Sienkiewicza z Belką można również zadać pytanie o to, jak minister został wychowany. - I też można powiedzieć - jaka epoka, taki Sienkiewicz - stwierdził.

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy