Reklama

Reklama

Afera podsłuchowa

​Biernacki: Będzie posiedzenie speckomisji ws. wycieku akt

Szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Biernacki (PO) poinformował, że zamierza zwołać na przyszły tydzień posiedzenie komisji ws. wycieku akt śledztwa ws tzw. afery podsłuchowej i chce zaprosić na nie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, a także przedstawicieli ABW.

"W przyszłym tygodniu - bo tu rozmawiałem z wiceprzewodniczącym (komisji-PAP) panem Stanisławem Wziątkiem - postaramy się zaprosić pana prokuratora generalnego" - powiedział Biernacki we wtorek dziennikarzom w Sejmie.

Pytany, czy posiedzenie z udziałem prokuratora generalnego nie mogłoby się odbyć już w czwartek - na kiedy zaplanowane jest najbliższe posiedzenie speckomisji - Biernacki ocenił, że to "zbyt krótki termin". Zaznaczył, że członkowie komisji chcą, by prokurator generalny miał czas, aby przyjrzeć się dokładnie sprawie. "Chciałbym, by prokuratorzy dobrze zbadali sprawę, by mogli nam coś konkretnego powiedzieć, a nie w kwestiach przypuszczenia" - podkreślił poseł PO.

Reklama

"Niezależnie od tego zaprosilibyśmy Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która strzeże zachowania informacji niejawnych" - dodał. Biernacki zaznaczył, że w związku z tym prawdopodobnie posiedzenie komisji zostanie podzielone na dwie części.

Na jednym z portali społecznościowych na profilach Zbigniewa Stonogi i Gazety Stonoga opublikowano zdjęcia akt ze śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej, które prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

Na konferencji, która odbyła się we wtorek przed południem, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur poinformowała, że ujawniono materiały z 13 tomów akt śledztwa w sprawie tzw. afery podsłuchowej spośród ponad 20 tomów, jakie liczy ta sprawa.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi śledztwo ws. podsłuchiwania od lipca 2013 r. w dwóch restauracjach kilkudziesięciu osób z kręgu polityki, biznesu oraz byłych i obecnych funkcjonariuszy publicznych. Część nielegalnie podsłuchanych rozmów została opisana w tygodniku "Wprost". Prokuratura w czerwcu 2014 r. postawiła zarzuty biznesmenom Markowi Falencie i Krzysztofowi Rybce oraz Łukaszowi N. i Konradowi L. - pracownikom restauracji, w których dokonywano podsłuchów. Falenta nie przyznał się do tych zarzutów i zapewniał, że jest niewinny.

Śledztwo ws. wycieku akt ma prowadzić Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Rzecznik prasowy tej prokuratury prok. Przemysław Nowak, zapowiedział konferencję prasową na godz. 15.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy