Reklama

Reklama

Tarcza antyrakietowa w Polsce?

Ważna deklaracja Putina i Busha

Rosja nie zgadza się z decyzją o rozmieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej USA w Polsce i Czechach, jednak docenia środki budowy zaufania zaproponowane przez USA.

Tak głosi wspólna deklaracja, przyjęta w niedzielę w Soczi na zakończenie rozmów prezydentów Rosji i USA, Władimira Putina i George'a W. Busha.

Reklama

"Strona rosyjska wyraźnie powiedziała, że nie zgadza się z decyzją o budowie obiektów tarczy antyrakietowej USA w Polsce i Czechach, a także potwierdziła swoje inicjatywy w tej sprawie" - zapisano w dokumencie.

"Niemniej doceniła ona środki zaproponowane przez USA i oznajmiła, że jeśli zostaną one uzgodnione i zrealizowane, to będą ważne i pożyteczne z punktu widzenia złagodzenia rosyjskich obaw" - czytamy w deklaracji.

Putin oświadczył po rozmowach z Bushem, że Moskwa nie zmieniła swojego negatywnego stosunku do amerykańskich planów rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Europie, jednak gotowa jest do współpracy z Waszyngtonem w tej sferze.

- Chcę być dobrze zrozumianym: w naszym zasadniczym stosunku do amerykańskich planów nie nastąpiły zmiany. Jednocześnie jest jednak pewien postęp. Nasze obawy zostały wreszcie usłyszane przez stronę amerykańską - powiedział Putin.

- Innymi słowy, pojawiło się pole do wspólnej pracy. Jesteśmy do niej gotowi - zadeklarował rosyjski prezydent.

Putin oświadczył, że jest "ostrożnym optymistą" jeśli chodzi o szanse na uregulowanie w rozmowach z USA problemów związanych z rozmieszczeniem elementów amerykańskiej tarczy.

Ostatnie spotkanie przywódców

Przed niedzielnymi rozmowami obu prezydentów Bush podkreślił, że jest to ich ostatnie spotkanie w charakterze szefów państw. Putin odchodzi z Kremla w maju 2008 roku, a Bush z Białego Domu - w styczniu 2009 roku.

- W ostatnich latach spotykaliśmy się wiele razy. Szanuję cię. Jesteś silnym liderem. Nie boisz się jasno powiedzieć, czego chcesz - powiedział amerykański prezydent.

Bush zażartował też, że cieszy się, iż media nie widziały jak próbował tańczyć podczas sobotniej kolacji. - Wielka szkoda, że nie widziały. Przekonałyby się, że jesteś świetnym tancerzem - wtrącił Putin.

Bush oświadczył, że rosyjski prezydent-elekt Dmitrij Miedwiediew, z którym miał tam okazję się spotkać, wywarł na nim bardzo korzystne wrażenie.

- To bardzo mądry człowiek, który mówi to, co myśli - powiedził Bush. - Wywarł na mnie bardzo korzystne wrażenie. Mam nadzieję, że będziemy dobrze pracować - dodał.

Putin ze swej strony zapowiedział, że po jego odejściu z Kremla w maju tego roku to Miedwiediew będzie kształtować rosyjską politykę zagraniczną i reprezentować Moskwę na wszystkich najważniejszych forach międzynarodowych, w tym szczytach G-8.

Dowiedz się więcej na temat: środki | prezydent | USA | Bush | Władimir Putin | deklaracja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje