Reklama

Reklama

Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Jugosfera: "Teoria spiskowa", która stała się faktem

Określenie "jugosfera" (Yugosphere) pojawiło się stosunkowo niedawno. W 2009 r. użył go po raz pierwszy dziennikarz z Wielkiej Brytanii, Tim Judah, w odniesieniu do byłej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii (w której skład wchodziły: Słowenia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Serbia, Czarnogóra, Kosowo i Macedonia).

W artykule dla "The Economist" Judah napisał między innymi, że "Jugosławia zanika, a w jej miejsce wyłania się Jugosfera". Podobny pomysł na taki kształt wspólnego obszaru polityczno-gospodarczego miał na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku Boris Vukobrat (serbski biznesmen mieszkający we Francji), który w swoim projekcie tzw. federacji regionów pisał, iż republiki, które powstały z rozpadu byłej Jugosławii, powinny zintegrować się z europejskim obszarem ekonomicznym i utworzyć więź południowo-wschodniej Europy z jej częścią zachodnią.

Reklama

"Teoria spiskowa Wielkiej Brytanii"
W byłej Jugosławii termin "jugosfera" przez niektórych potraktowany został jako teoria spiskowa Wielkiej Brytanii, dzięki której miałaby rzekomo być stworzona na nowo Jugosławia. Jednak Jugosfera miałaby być procesem odnowy więzi, które zostały przerwane po rozpadzie byłego państwa.

Proces ten nie oznacza powrotu Jugosławii, ale może być dobroczynny. I nie jest on niemożliwy. "Jugosfera jest społeczno-ekonomicznym fenomenem". Przykładem może być współpraca firm: jeżeli chorwacka firma kupi słoweńską firmę, która jest w posiadaniu serbskich firm, a ta sprzeda towar na obszarze Jugosławii, jest to Jugosfera.

Polub profil raportu ŚRODEK-WSCHÓD na Facebooku

W sferze ekonomicznej Serbia, Chorwacja i Słowenia prowadzą rozmowy dotyczące ścisłej gospodarczej współpracy. W planach jest między innymi stworzenie jednej linii lotniczej, jednej giełdy papierów wartościowych oraz wspólnej linii kolejowej.

Działania te mogą przyczynić się do wzrostu gospodarczego regionu. Ton rozmowom nadaje Słowenia, która jest członkiem Unii Europejskiej. Chorwacja ma wstąpić do UE w 2013 r. i może stać się kolejnym filarem współpracy. Taki wspólny rynek gospodarczy wart byłby, jak podliczył T. Judah, 192 mld dolarów. 

Co pozostało z Jugosławii?

Ponadto różne firmy, w tym supermarkety, takie jak słoweński Mercator, chorwcki Konzum czy serbska Delta, otwierają nowe placówki poza krajami macierzystymi. Co ważne, kraje byłej Jugosławii prowadzą wymianę handlową głównie między sobą: Bośnia eksportuje głównie do Serbii i Chorwacji, importuje z Chorwacji, Niemiec, Serbii;  Macedonia eksportuje głównie do Serbii i Czarnogóry; Kosowo najchętniej prowadzi handel z Serbią i Macedonią.

Wyznacznikiem takiej współpracy może być też turystyka. W Serbii coraz częściej pojawiają się bilbordy zachęcające do wyjazdu do Chorwacji lub Czarnogóry. Wielu Serbów czy Słoweńców w dalszym ciągu posiada swoje domy letniskowe w Chorwacji.

Podobna sytuacja jest z rynkiem pracy, który nie ogranicza się do nowo powstałych państw a do całego regionu. Niewątpliwie czynnikiem napędzającym ten proces jest bliskość językowa (do 1992 r. istniał język serbsko-chorwacki).

Czytaj więcej na ten temat w New Eastern Europe

T. Judah dodaje, że pojęcie "jugosfery" nie ma nic wspólnego z "jugonostalgią", ale ma wydźwięk polityczny. W przyszłości oczekiwać można jeszcze większej współpracy między byłymi Jugosłowianami.

Przykładami zachęcającymi do tworzenia organizacji regionalnych są: Grupa Wyszechradzka (Polska, Węgry, Czechy, Słowacja), unia ekonomiczna krajów Beneluksu (Belgia, Holandia, Luksemburg) czy Rada Nordycka (kraje skandynawskie). Na forum tych organizacji państwa współpracują ze sobą ułatwiając tym samym integrację kulturową, polityczną, gospodarczą, a nawet w dziedzinie bezpieczeństwa, oraz wejście do Unii Europejskiej.

Początkiem współpracy postjugosłowiańskiej jest Regionalna Rada Współpracy (Regional Co-operation Council, RCC) z Sarajewa, która rozpoczęła działalność w Sofii w 2008 r. na szczycie ministrów spraw zagranicznych Europy Południowo - Wschodniej, uczestniczących w Procesie Współpracy Europy Południowo - Wschodniej (South-East European Cooperation Process, SEECP), jako sukcesor Paktu Stabilizacyjnego dla Europy Południowo-Wschodniej.

Powstała, by koordynować i promować współpracę krajów regionu oraz wspierać integrację euroatlantycką i unijną. Tworzy ją 46 krajów, organizacji i instytucji finansowych. W czasie szczytu SEECP w Istambule, w czerwcu 2010 r., przyjęto jej strategię i program na lata 2011-2013. Głównymi obszarami działalności Rady są: rozwój społeczny i ekonomiczny, infrastruktura, energia, prawo, stosunki wzajemne, współpraca w obszarze bezpieczeństwa, budowa kapitału ludzkiego oraz współpraca parlamentarna.

W zasadzie, po dwudziestu latach, symbolicznym przejściem do pełnej współpracy między państwami powstałymi po rozpadzie Jugosławii było spotkanie na szczycie państw niezaangażowanych w Egipcie, w 2009 r. Boris Tadić (ówczesny prezydent Serbii) zaproponował wówczas, by szczyt państw niezaangażowanych w 2011 (upamiętniający powstanie ruchu w 1961 r. w Belgradzie, Jugosławia była państwem goszczącym) odbył się w Belgradzie oraz by do organizacji przyłączyły się inne byłe republiki jugosłowiańskie.

Prezydent zaproponował także ściślejszą współpracę przedsiębiorstw z obszaru byłej Jugosławii w poszukiwaniu kontraktów zagranicznych w dziedzinie wojskowości. Tym samym z jednej strony jest to nawiązanie do byłej Jugosławii, z drugiej strony tworzenie nowej współpracy, do której kluczem jest integracja ekonomiczna tego regionu. We wrześniu 2011 r. spotkanie państw niezaangażowanych doszło do skutku w stolicy Serbii.

Dwie opcje dla Jugosfery

Koncepcja Jugosfery napotyka na wiele trudności - kłopoty z uznaniem Kosowa, podział BiH i niestabilność rządów, znikoma współpraca CEFTY oraz nierozwiązane kwestie narodowościowe między: Albańczykami i Macedończykami w Macedonii czy Serbami i Boszniakami w Sandżaku.

T. Judah widzi dwie opcje dla Jugosfery. Pierwsza - połączenie sił i wykorzystanie potencjału wspólnej kultury, historii, języków oraz rynku do współpracy, co niewątpliwie przyniosłoby korzyści Bałkanom, lub druga - droga wraz ze starzejącą się populacją, mogą kontynuować bycie przedmieściem Europy, z którego ucieka każdy z odrobiną talentu.

Czytaj więcej w New Eastern Europe

Jugosławia cieszyła się silną pozycją międzynarodową, próbowała równoważyć politykę państw zachodnich (demokratycznych) z polityką Związku Radzieckiego i odgrywała znaczną rolę w jednym z trzech bloków politycznych; cieszyła się szacunkiem innych państw na arenie międzynarodowej; liczyła się w świecie jako państwo święcące triumfy w dziedzinie sportu, kultury i nauki.

Jugosławia posiadała ideę - ideę stworzenia państwa federacyjnego, wielonarodowościowego, na wspólnej przestrzeni kulturowej, geopolitycznej, gospodarczej. Podobnie jak Stany Zjednoczone czy Szwajcaria stworzyła państwo i wspólną tożsamość geograficzną i społeczną. Nie brakuje także porównań Jugosławii jako pierwszej Unii Europejskiej.

Być może gdyby Jugosławia weszła do UE w czasach jej istnienia, trwałaby nadal. Możliwy jest scenariusz, że ponownie w UE zjednoczą się (zwłaszcza gospodarczo) państwa byłej Jugosławii. Za pierwsze kroki postrzegać możemy zawarcie Paktu o Stabilności Europy Południowej, podpisanie porozumienia CEFTA czy wejście do strefy wolnego handlu.

Koncepcja Jugosfery oraz inne formy współdziałania, niewątpliwie są długotrwałym procesem, który przyczynić się może do zbliżenia i współpracy państw powstałych na gruzach byłej Jugosławii, a w przyszłości do stworzenia nowej unii politycznej opartej nie na zasadach kulturowych czy etnicznych, a ekonomicznych, co na pewno ułatwi bliskość językowa.

Anna Jagiello-Szostak

Źródło: New Eastern Europe

Dowiedz się więcej na temat: New Eastern Europe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje