Reklama

Reklama

Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

"To zdrada stanu"

​Decyzja ukraińskiego rządu o wstrzymaniu przygotowań do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską jest zdradą stanu - ocenił w rozmowie z PAP Jewhen Żerebecki, były ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.

"To, co zrobił dziś premier Mykoła Azarow, jest klasyczną zdradą stanu. Parlament powinien pozbawić go stanowiska, a następnie powinna zająć się nim prokuratura. Rada Ministrów nie podejmuje decyzji politycznych, ona jest wyłącznie organem wykonawczym. Zgodnie z ukraińskim prawem decyzje polityczne podejmuje prezydent i Rada Najwyższa" - powiedział.       

Reklama

Żerebecki zwrócił uwagę, że rząd Ukrainy ogłosił, iż wstrzymuje rozmowy o porozumieniu z UE w czasie, gdy prezydent Wiktor Janukowycz wyjaśniał podczas oficjalnej wizyty w Austrii, w jaki sposób zamierza usunąć przeszkody na drodze do integracji z Unią.       

Ekspert wytknął rządowi Azarowa, że swą decyzję o pauzie w rozmowach o umowie stowarzyszeniowej z UE wyjaśnił koniecznością uporania się z pogorszeniem relacji handlowych z Rosją.       

"Zwykły urzędnik państwowy (Azarow) pozwala sobie na podejmowanie decyzji politycznej, do której dołącza trzecią stronę, Rosję. My przecież jesteśmy suwerennym państwem! Skąd tutaj trzecia strona?" - pytał w rozmowie z PAP.       

Zdaniem Żerebeckiego czwartkowe wydarzenia wokół umowy stowarzyszeniowej Ukraina-UE mogą doprowadzić do poważnej polaryzacji społeczeństwa.       

"Jeśli teraz zapadnie decyzja o integracji Ukrainy z Rosją, Ukraina rozerwie się na dwie części i spokoju w tym kraju nie będzie. Sytuacja jest bardzo groźna" - uznał.       

 Z Kijowa Jarosław Junko 

Dowiedz się więcej na temat: Premierzy Ukrainy i Rosji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy