Reklama

Reklama

Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

"Spowodował straty", czy jest niewygodny dla władz?

Wyrok w sprawie opozycyjnego blogera Aleksieja Nawalnego i sądzonego razem z nim domniemanego wspólnika Piotra Oficerowa, których oskarżono o spowodowanie strat w spółce "Kirowles", zostanie ogłoszony 18 lipca rano - powiadomił w piątek sędzia Siergiej Blinow.

 Sześciu lat więzienia zażądali w piątek prokuratorzy dla czołowego rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Dla zasiadającego wraz z Nawalnym na ławie oskarżonych dyrektora spółki Wiatskaja Lesnaja Kompania Piotra Oficerowa - pięciu lat. Żaden z oskarżonych nie przyznaje się do winy.       

Reklama

Wyrok ten może uniemożliwić Nawalnemu kandydowanie w następnych wyborach prezydenckich w Rosji w roku 2018. Nawalny, lider antykremlowskiej opozycji, jest oskarżony o spowodowanie strat w jednej z kontrolowanych przez państwo spółek w obwodzie kirowskim.          

Według Komitetu Śledczego FR Nawalny w 2009 roku, będąc doradcą wywodzącego się z demokratycznej opozycji gubernatora obwodu kirowskiego Nikity Biełycha, nakłonił dyrekcję przedsiębiorstwa przemysłu drzewnego Kirowles do podpisania niekorzystnego kontraktu, czym spowodował straty materialne w tej kontrolowanej przez państwo spółce na kwotę 16 mln rubli (około 518 tys. dolarów).           

"Wnioskowałem o uznanie Aleksieja Nawalnego za winnego i o skazanie go na sześć lat więzienia i karę grzywny" - powiedział prokurator Siergiej Bogdanow w sądzie w Kirowie, 550 km północny wschód od Moskwy.       Opozycjonista twierdzi, że chodzi o usunięcie go ze sceny politycznej jako potencjalnego rywala prezydenta Władimira Putina.           

37-letni Nawalny, jak pisze Reuters, wyglądał na sali rozpraw sądu w Kirowie na zaszokowanego wnioskiem prokuratora i wymienił nerwowe uśmiechy z żoną Julią. W przerwie powiedział dziennikarzom, iż wciąż ma nadzieję, że wszystko będzie dobrze.           

Ten zwalczający korupcję adwokat i bloger, który pomagał organizować największe antyputinowskie protesty, jest najbardziej prominentnym opozycjonistą sądzonym w poradzieckiej Rosji - pisze agencja Reutera. Nawalny wysuwał sugestię, że to prezydent Putin zarządził proces, aby uciszyć go jako krytyka władzy. To on swego czasu nazwał kierowaną przez Putina i premiera Dmitrija Miedwiediewa Jedną Rosję "partią oszustów i złodziei".           

Wyrok skazujący uniemożliwi Nawalnemu kandydowanie na jakiekolwiek wybieralny urząd państwowy lub samorządowy w Rosji. Na początku kwietnia zadeklarował on publicznie, że chciałby zostać prezydentem FR, a w połowie czerwca złożył wniosek o zarejestrowanie go jako kandydata na mera Moskwy. Wybory włodarza stolicy Rosji odbędą się 8 września. 

Dowiedz się więcej na temat: Nawalny zostanie skazany?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje