Reklama

Reklama

Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Saakaszwili ucieknie z Gruzji? Póki co wytacza ciężkie działa

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili oskarżył swego politycznego “arcywroga", premiera Bidzinę Iwaniszwilego, o przyjęcie dwóch miliardów dolarów z Rosji - poinformował portal informacyjny civil.ge.


W zamian Moskwa miałaby wymagać od Iwaniszwilego "zniszczenia" Saakaszwilego, który na Kremu, według powszechnej opinii, jest "znienawidzony". Po nadchodzących wyborach prezydenckich, które człowiek Saakaszwilego może przegrać, obecny gruziński prezydent, jak twierdzi amerykańska agencja "Stratfor", może być zmuszony do ucieczki z kraju. 

"Dwa miliardy dolarów za zniszczenie Saakaszwilego"

Reklama

- Rosja przekazała temu rządowi, premierowi dwa miliardy dolarów pochodzących ze sprzedaży akcji po cenie o wiele wyższej, niż ich rynkowa wartość - cytuje portal civil.ge słowa, które Saakaszwili wygłosił podczas konferencji prasowej. 

 Według gruzińskiego prezydenta, w zamian za taką "darowiznę" Iwaniszwili miałby dokonać "moralnego zniszczenia" gruzińskiego prezydenta i "zaakceptowania wszystkiego, czego nie chciał zaakceptować" on sam. 

Saakaszwili dodał, że "wielu uważało, że stosunek Rosji do Gruzji się zmieni po tym, jak nowy rząd dojdzie do władzy". 

- Widzimy jednak, że Rosja się nie zmienia: wilk pozostaje tym samym wilkiem - mówił Saakaszwili. - Nadal zakłada druty kolczaste [chodzi o oddzielanie od Gruzji jej separatystycznych regionów, którym Rosja zagwarantowała de facto niepodległość, a tak naprawdę w wielkim stopniu, choć za ich zgodą, uzależniła od siebie - przyp. ZS], organizuje prowokacje, porywa ludzi i podkopuje pozycję Gruzji na arenie międzynarodowej. 

Gruziński prezydent dodał, że w takich ruchach Rosji nie widzi niczego zaskakującego. Zauważył, że w przeciwieństwie do gabinetu Iwaniszwilego, jego środowisko "nic Rosji nie jest dłużne". 

"Zmiany w Rosji wcześniej, niż się można spodziewać"


Saakaszwili wyraził jednak nadzieję, że "Rosja niedługo stanie się demokratyczna", a spadek popularności rosyjskiego kierownictwa i pogarszająca się sytuacja ekonomiczna doprowadzi do zmian w Rosji "wcześniej, niż się można spodziewać". 

W Gruzji pod koniec października tego roku odbędą się wybory prezydenckie, w których zetrą się ze sobą kandydaci Gruzińskiego Marzenia Bidziny Iwaniszwilego - Giorgi Margwelaszwili i założonego przez Saakaszwilego Zjednoczonego Ruchu Narodowego - Dawit Bakaradze. Saakaszwili, który po upływie swojej kadencji nie może sam startować w wyborach prezydenckich, zamierza pozostać w gruzińskiej polityce, Iwaniszwili natomiast, jak się podejrzewa, może kazać Saakaszwilego aresztować, gdy tylko wygaśnie jego prezydencki immunitet. 

Jak zauważa w swoim raporcie agencja "Stratfor", Saakaszwili będzie miał za co odpowiadać: nierozważne wydawanie pieniędzy z budżetu, tortury w więzieniach, nielegalne śledztwa toczone przeciwko osobom prywatnym i inne. Dlatego "Stratfor" sugeruje, że prezydent może przed ogłoszeniem wyników wyborów uciec z kraju. 

Ziemowit Szczerek

Dowiedz się więcej na temat: Micheil Saakaszwili | Gruzja | Ziemowit Szczerek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje