Reklama

Reklama

Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Micheil Saakaszwili straszy "okupacją". Ale Gruzini są już zmęczeni

Zapowiadany od dwóch miesięcy wiec opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego, partii prezydenta Micheila Saakaszwili, odbył się na głównej ulicy Tbilisi. Zorganizowana demonstracja miała na celu wyrażenie poparcia dla integracji Gruzji ze strukturami Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Mimo wcześniejszych zapewnień o tym, że prezydent nie weźmie w mitingu udziału, Saakaszwili pojawił się przed byłą siedzibą gruzińskiego parlamentu.

W swoim przemówieniu, urzędujący prezydent zwrócił uwagę, że ci którzy wieścili koniec i rozpad Zjednoczonego Ruchu Narodowego są w błędzie, gdyż partia wciąż jest silna, czego dowodem miało być pojawienie się wiecujących. Ponadto, oskarżył obecny rząd o zbytnią poufałość z Kremlem, prognozując, że jeśli Gruzja wybierze drogę obecnego rządu, to okupacja kraju uzyska legitymację. Ponadto, na wiecu pojawili się inni czołowi działacze partii: między innymi były premier Wano Merabiszwili, mer Tbilisi Gigi Ugulawa, czy były przewodniczący parlamentu Giorgi Bakradze.

Reklama

Demonstracja zgromadziła zaledwie kilka tysięcy uczestników i trwała dwie godziny: nie potwierdziła więc deklaracji Zjednoczonego Ruchu Narodowego o jej sile. W marcu bieżącego roku gruziński parlament przyjął 19-punktowy plan określający główne kierunki i cele polityki zagranicznej Gruzji. Już w punkcie trzecim zapisano, że głównym priorytetem polityki zagranicznej jest integracja ze strukturami europejskimi i euroatlantyckimi: aby osiągnąć swoje strategiczne priorytety członkostwa w UE i NATO, Gruzja ma podjąć dalsze kroki w celu budowania i umacniania instytucji demokratycznych i państwa prawa. 


73 procent Gruzinów chce wejścia do NATO


Wydaje się więc, że dążenia byłych i obecnych elit rządzących pozostają tożsame. Zgodnie z rezultatami wspomnianego sondażu, nadal większość, bo aż 73 procent respondentów, popiera ideę wstąpienia do NATO. Jednocześnie 55 procent nie może powiedzieć kiedy to nastąpi, a perspektywa braku akcesji do struktur natowskich martwi jedynie 10 procent gruzińskiego społeczeństwa. Poza tym wobec bezczynności Sojuszu i braku wyraźnej perspektywy członkostwa, kwestia wstąpienia do NATO systematycznie traci na znaczeniu.

Dążenie do członkostwa w Unii Europejskiej to wybór narodu gruzińskiego i żadna władza nie ma prawa ignorować tego wyboru – uważa Giorgi, jeden z uczestników demonstracji. Jednakże, według sondażu przeprowadzonego ostatnio w Gruzji przez amerykański National Democratic Institute, geopolityczny kierunek, którym podąży ich kraj martwi Gruzinów najmniej. Prawdziwe zmartwienia Gruzinów są jednak inne: dwie-trzecie Gruzinów martwi się rosnącym bezrobociem i brakiem możliwości znalezienia pracy. Wśród gruzińskiego społeczeństwa zachodzi proces przewartościowania priorytetów, a integracja w NATO z ,,pustym żołądkiem” nie jest tym o czym myślą Gruzini.

Elżbieta Kustra-Pirweli
"Nowa Europa Wschodnia"

Dowiedz się więcej na temat: saakaszwili | Micheil Saakaszwili | Michaił Saakaszwili

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje