Reklama

Reklama

Zamieszanie w Sejmie. PO złoży zawiadomienie do prokuratury

Platforma Obywatelska złoży zawiadomienie do prokuratury ws. czwartkowego głosowania "na dwie ręce" w klubie Kukiz'15 - poinformował rzecznik PO Jan Grabiec. W głosowaniu nad wyborem sędziego TK posłanka Małgorzata Zwiercan podniosła rękę w imieniu Kornela Morawieckiego.

"Marszałek Kuchciński powinien zarządzić natychmiast reasumpcję głosowania, wyjaśnić tę sprawę przed podaniem ostatecznego wyniku. Miął na ten temat informacje, w związku z tym powstaje pytanie o odpowiedzialność marszałka Kuchcińskiego za przeprowadzenie głosowania w sposób niezgodny z regulaminem Sejmu, ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz z konstytucją" - powiedział Grabiec.

"Kornel się źle poczuł"

Zwiercan i Morawiecki przyznali w czwartek dziennikarzom, że umówili się, że posłanka w głosowaniu nad wyborem sędziego TK podniesie rękę za swego kolegę klubowego. - Posłanka Zwiercan pytana, czy głosowała "na dwie ręce" odpowiedziała: "z tego względu, że Kornel się źle poczuł i rozmawialiśmy wcześniej, tak się stało".

Reklama

Z kolei Morawiecki przyznał, że poprosił o to swą klubową koleżankę. "Prosiłem panią poseł, że muszę wyjść i żeby zagłosowała za mnie". Na uwagę, że takie postępowanie jest niedozwolone, Morawiecki odpowiedział: "Ja rozumiem, ale ja prosiłem".

Sejm wybrał w czwartek zgłoszonego przez PiS prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK w miejsce kończącego kadencję prof. Mirosława Granata.

Nadzieja opozycji na brak kworum

Z wypowiedzi posłów opozycji wynika, że wcześniej umówili się, że nie wezmą udziału w głosowaniu, mając nadzieję, że doprowadzi to do braku kworum.

Z podanych przez Sejm danych wynika jednak, że głosowało 233 posłów, za wyborem Jędrzejewskiego było 227; większość bezwzględna - jak wynikało z sejmowej tablicy - wynosiła 117. Nie głosowało 227 posłów.

Od głosu wstrzymało się sześciu posłów klubu Kukiz'15 a 1 poseł tego klubu opowiedział się za wyborem sędziego TK.

W pierwszym momencie opozycja przyjęła wynik brawami, sądząc, że sędzia nie został wybrany.

Następnie marszałek Sejmu poinformował, że wybór został dokonany, a posłowie opozycji zaczęli zwracać uwagę, że w głosowaniu doszło do nieprawidłowości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje