Reklama

Reklama

"Wstyd, hipokryzja, hańba". Nocna debata ws. Trybunału

W czwartek przed północą w Sejmie rozpoczęła się krótka debata nad poprawkami Senatu do ustawy o TK. „Kolejny wstyd, kolejna hańba, kolejny skandal w wykonaniu PiS. Przy pustej sali w nocy obradujemy nad nową ustawą, która ma jeden cel: udowodnić, że dla waszej formacji ustrój konstytucyjny to jest nic. Dla waszego środowiska jedynym celem jest zablokowanie TK - powiedział podczas swojego wystąpienia Borys Budka (PO).

- Od 3 grudnia ubiegłego roku prezydent Andrzej Duda jest współodpowiedzialny za łamanie konstytucji - powiedział podczas swojego wystąpienia Borys Budka. W jego ocenie, od 9 marca tego roku do osób łamiących konstytucję dołączyła premier Beata Szydło - nie publikując wyroku TK.  

Reklama

- Trybunał nie potrzebuje naprawy, jedynej naprawy w Polsce potrzebuje wasza mentalność, wasze pojmowanie demokracji - mówił. - Wstyd, hipokryzja, hańba - to będą słowa, które będą opisywały osiem miesięcy waszych rządów - dodał.

- TK stał się waszym wrogiem. Nie tolerujecie nikogo, kto może mieć inne zdanie od was. Polacy wam tego nie zapomną - zakończył swoje wystąpienie Borys Budka.

Gasiuk-Pihowicz: To jest wasza wojna

Po wiceprzewodniczącym  PO głos zabrała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

- Znowu nocą, znowu w pośpiechu i znowu niekonstytucyjnie. Wojna o TK trwa od wielu miesięcy i na ten temat powiedziano już niemal wszystko - mówiła posłanka Nowoczesnej.

- Nie udawajmy, że toczy się tu jakikolwiek spór prawny. To jest wasza wojna, wojna o to, aby przejąć absolutną kontrolę nad całą Polską i decydować o losie Polaków. Waszym wzorem nie są zachodnie demokracje, waszym wzorem jest Rosja Putina i Turcja Erdogana - przekonywała.

Jak zapowiedziała: "jutro obudzimy się w państwie, w którym nie obowiązuje konstytucja, w państwie które podważa wolności i prawa obywatelskie, w państwie, w którym żadna instytucja nie stoi na straży praw i wolności zapisanych w konstytucji" - Od jutra każda ustawa, która zamarzy się posłowi Kaczyńskiemu będzie obowiązywać i nikt nie będzie mógł jej zaskarżyć - dodała.

- Wasze rządy się skończą (...). Ta ustawa jest bardzo zła i paraliżuje pracę Trybunału - zakończyła posłanka Nowoczesnej. 

"Uspokoić panią poseł"

Po jej wystąpieniu prowadzący obrady wicemarszałek Joachim Brudziński (PiS) powiedział, że czuje się w obowiązku "uspokoić panią poseł". "Niech się nie lęka serce pani poseł. Naprawdę może pani spać spokojnie. Jako wicemarszałek Sejmu będę stał na straży pani praw obywatelskich i poselskich. Nic pani nie grozi" - powiedział.

Tę wypowiedź przerwały protesty posłów Nowoczesnej Mirosława Suchonia i Jerzego Meysztowicza - ich zdaniem Brudziński obraził posłankę. Wicemarszałek odpowiedział, że próbuje "wylać oliwę na niepotrzebnie wzburzone emocjami gorące głowy". Gasiuk-Pihowicz stwierdziła, że "kpiny" wicemarszałka świadczą tylko o tym, że opozycja ma rację, a PiS nie ma argumentów merytorycznych.

Emocje wzbudził też wniosek posła PO Krzysztofa Brejzy zgłoszony już po zamknięciu dyskusji, o głosowanie imienne nad poprawkami Senatu. Poseł Platformy powiedział, że wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) zwrócił się do jednego z posłów opozycji słowem "zjeżdżaj". "To są standardy PiS wobec opozycji" - powiedział Brejza.

Błyskawiczna debata

Debatę zaplanowano na godzinę 00:00. Rozpoczęła się jednak pół godziny wcześniej i miała niemal ekspresowy przebieg. Na wystąpienia posłów w imieniu klubów i kół przewidziano jedynie trzy minuty.

Głosowanie nad projektem odbędzie się jutro.

Senat w czwartek rano zgłosił niemal 30 poprawek do ustawy o TK. Po godz. 18. w czwartek poprawkami Senatu do ustawy o TK zajęła się sejmowa komisja sprawiedliwości, która poparła poprawki przyjęte przez Senat.

Posłowie opozycji podnosili, że posiedzenie komisji zostało zwołane z naruszeniem regulaminu Sejmu. Odbyło się, gdy w porządku obrad obecnego posiedzenia izby nie było jeszcze punktu poświęconego rozpatrzeniu senackich poprawek do ustawy o TK.

Poprawki Senatu, głosowanie nad którymi ma odbyć się w piątkowym porannym bloku głosowań, dotyczą m.in. tego, by prezydent nie mógł wnosić o rozpatrzenie sprawy w TK poza kolejnością wpływu; by skreślić wymóg zgody prezydenta na usunięcie sędziego z TK, jeśli tak orzekł sąd dyscyplinarny TK; by prezydent powoływał prezesa TK spośród trzech kandydatów, a nie "co najmniej trzech".

Senackie poprawki zakładają także, by: prezes TK mógł pominąć zasadę badania spraw w kolejności wpływu, gdy chodzi o ochronę wolności, praw obywatela, bezpieczeństwa państwa i porządku konstytucyjnego - co na wniosek 5 sędziów mógłby rozważyć ponownie; by wydrukować wyroki TK wydane przed 20 lipca - z wyjątkiem tych dotyczących aktów normatywnych, które utraciły moc obowiązującą (co oznacza m.in., że nie będzie publikowany wyrok TK z 9 marca o niekonstytucyjności noweli ustawy o TK autorstwa PiS z grudnia ub.r.).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje