Reklama

Reklama

Wojna Trybunału z PiS-em

Spór o TK będzie się ciągnął do końca kadencji prof. Rzeplińskiego - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Zdaniem gazety, jeśli Jarosław Kaczyński i prezes TK prof. Andrzej Rzepliński nie wycofają się z konfliktu, przez cały 2016 rok będzie trwać wojna między władzą a Trybunałem.

Jak wskazuje "Rzeczpospolita", prof. Andrzej Rzepliński nigdy nie cieszył się szczególną sympatią w Prawie i Sprawiedliwości. Niechęć i nieufność od zawsze działały jednak w obie strony. Obecny prezes TK nigdy nie krył się z krytyczną oceną PiS i rządów tej partii w latach 2005-2007 - czytamy w dzienniku.

Prof. Rzepliński to człowiek stawiający wolność jednostki ponad siłę państwa, a jego światopoglądowy i prawniczy rys od lat stoi w opozycji z przekonaniami Jarosława Kaczyńskiego - pisze "Rzeczpospolita".

Przyczyny sporu wokół TK

Prawo i Sprawiedliwość nie ufa prof. Rzeplińskiemu. Partia sądzi, że kierowanie przez niego Trybunałem zaprzepaściłoby część fundamentalnych i ustrojowych projektów PiS, które trafiłyby do kosza - wskazuje gazeta.

Reklama

Dziennik uznaje prezesurę prof. Andrzeja Rzeplińskiego za jedną z ważniejszych przyczyn rozpętania przez PiS wojny o Trybunał.

Zdeterminowana partia

Zdaniem "Rzeczpospolitej", usunięcie prof. Rzeplińskiego stało się dla PiS absolutnym priorytetem. W tym celu partia stworzyła nowelizację ustawy o TK, którą w poniedziałek podpisał prezydent, a zaraz potem rząd opublikował w Dzienniku Ustaw.

Kontrowersyjna nowelizacja ma uderzyć przede wszystkim w prezesa TK. Ma on stracić wpływ na dobór orzekających składów. Nie będzie mógł również przyspieszać rozpatrywania skarg według własnej oceny - zaznacza gazeta.

Sprzeciw prezesa TK

Prof. Andrzej Rzepliński w poniedziałkowym wywiadzie dla TVN24 podkreślił jednak, że nie podporządkuje się nowelizacji ustawy o TK. Ma zamiar zbadać ustawę tak szybko, jak to możliwe.

Nowelizacja autorstwa PiS


Sejm uchwalił nowelizację autorstwa PiS, po burzliwych obradach w zeszły wtorek późnym wieczorem. Przeciwko zmianom protestowała opozycja. PO zapowiedziała zaskarżenie noweli do TK. W ubiegłą środę złożyła do Trybunału wniosek o tzw. zabezpieczenie - tak, by nowelizacja nie weszła w życie, dopóki TK nie wyda orzeczenia w sprawie.

W zeszłą środę nowelizacją zajmował się Senat. Najpierw przez ponad siedem godzin nowe przepisy omawiały senackie komisje. Następnie - od godz. 18.00 w środę do 3.20 w czwartek - trwała senacka debata. W przeprowadzonym przed godz. 4.00 rano głosowaniu Senat przyjął nowelizację bez poprawek.

Publikacja nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS w Dzienniku Ustaw nastąpiła kilka godzin po tym, jak nowelę podpisał w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. Nowe przepisy weszły w życie z dniem ogłoszenia.

Stanowi ona m.in., że Trybunał co do zasady ma orzekać w pełnym składzie liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK. W składzie siedmiu sędziów będą zaś badane m.in. skargi konstytucyjne i pytania prawne sądów. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą. Ponadto, terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu.

Więcej w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".



Reklama

Reklama

Reklama