Reklama

Reklama

Spór wokół TK. Nowoczesna apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy

​Nowoczesna zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy, by gdy trafi do niego nowela ustawy o Trybunale Konstytucyjnym - prace nad którą być może Sejm zakończy na obecnym posiedzeniu - skierował w trybie kontroli prewencyjnej wniosek do TK o zbadanie jej zgodności z ustawą zasadniczą.

- Biorąc pod uwagę wiele kontrowersji związanych z tym procedowanym aktem prawnym, zgłaszamy apel do prezydenta Andrzeja Dudy, by skorzystał ze swoich uprawnień i przeprowadził prewencyjną kontrolę przed Trybunałem Konstytucyjnym tej ustawy - powiedziała na wtorkowym briefingu prasowym w Sejmie rzeczniczka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Reklama

- Chcemy, aby ten akt prawny, zanim zacznie obowiązywać i doprowadzi do całkowitego paraliżu instytucji Trybunału Konstytucyjnego, który gwarantuje przestrzeganie praw i wolności obywatelskich zapisanych w konstytucji, został sprawdzony przez Trybunał Konstytucyjny - dodała Gasiuk-Pihowicz.

Według posłanki Nowoczesnej "już na pierwszy rzut oka przepisy proponowane przez PiS budzą wątpliwości konstytucyjne". Podkreśliła, że projekt nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS, który w poniedziałek omawiała komisja ustawodawcza, to zupełnie inny projekt niż ten, który był przedstawiany podczas pierwszego czytania ubiegłym tygodniu. Jak mówiła większość z poprawek zgłaszanych w poniedziałek przez PiS wykracza poza materię pierwotnego projektu.

- Zaproponowano 19 poprawek, które zasadniczo zmieniają wydźwięk ustawy o TK. Podnoszono niekonstytucyjność wielu z tych poprawek, podnosili to legislatorzy z biura legislacyjnego Sejmu, także poszczególni posłowie; zarzut ten pojawił się też w opiniach Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa - powiedziała posłanka Nowoczesnej.  

Burzliwe obrady sejmowej komisji

W poniedziałek przez 12 godzin w burzliwej atmosferze sejmowa komisja ustawodawcza omawiała projekt nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS. Zarekomenduje ona Izbie jego przyjęcie. We wtorek rano w głosowaniu zapadła decyzja, że Sejm przeprowadzi drugie czytanie projektu od godz.11. PiS zapowiadało, że chce, by nowelizacja została uchwalona jeszcze przed świętami.

Zgodnie z projektem, złożonym w ubiegłym tygodniu, co do zasady TK miałby orzekać w pełnym składzie - co najmniej 13 z 15 sędziów (dziś jest to dziewięciu sędziów, a większość spraw w TK rozpatruje skład pięciu sędziów). Orzeczenia pełnego składu mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dotychczas - zwykłą.

W poniedziałek komisja przyjęła zgłoszone przez PiS poprawki, w myśl których m.in. Zgromadzenie Ogólne TK nie będzie stwierdzało wygaśnięcia mandatu sędziego TK, tylko przygotowywało do Sejmu wniosek o wygaśnięcie mandatu sędziego.

Ponadto poprawki wprowadzają zapis, że rozprawa przed TK co do zasady nie mogłaby się odbyć wcześniej niż po upływie trzech miesięcy od dnia doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, zaś dla spraw orzekanych w pełnym składzie - po upływie sześciu miesięcy. Obecnie ten termin jest określony na 14 dni. W kolejnej poprawce zapisano, że prezes TK mógłby skrócić te terminy o połowę w przypadku m.in. wniosku prezydenta RP albo też skargi lub pytania prawnego odnoszących się do bezpośredniego naruszenia wolności, praw i obowiązków człowieka i obywatela. Według kolejnej poprawki Trybunał miałby rozpoznawać sprawy zgodnie z kolejnością wpływu wniosków.

PO i Nowoczesna krytykują projekt jako niekonstytucyjny.

Prawo zwrócenia się do Trybunału Konstytucyjnego w tym trybie kontroli prewencyjnej przysługuje tylko prezydentowi i może się odnosić tylko do ustaw już uchwalonych i przedstawionych prezydentowi do podpisu oraz do umów międzynarodowych przedstawionych mu do ratyfikacji. W sprawie wniosku prezydenta o stwierdzenie zgodności ustawy z konstytucją przed jej podpisaniem, Trybunał orzeka w pełnym składzie, a jego orzeczenie ma charakter wiążący.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy