Reklama

Reklama

Ryszard Petru: Panie prezesie, czas się kończy

Nowoczesna odlicza godziny do posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości. Ma na nim zostać zaopiniowany kandydat do objęcia funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego. - Za 22 godziny będzie wiadomo, czy pan Kaczyński nas okłamał, czy naprawdę szuka jakiegokolwiek porozumienia - mówił wczoraj w Sejmie lider Nowoczesnej, pokazując licznik, odmierzający czas do posiedzenia. - Propozycja, którą złożyliśmy to jedno z rozwiązań, które może uspokoić sytuację - powiedział Petru.

- Jedno z rozwiązań polegałoby na tym, że jutro kandydatem, którego PiS przedstawi na komisji, będzie jeden ze zgłoszonych w grudniu sędziów do TK. Jeżeli ta osoba nie będzie jedną z tej trójki, to tak naprawdę oznacza to jednostronnie zerwanie jakichkolwiek rozmów przez Jarosława Kaczyńskiego - powiedział wczoraj Petru.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne