Reklama

Reklama

Relacja Fransa Timmermansa z wizyty w Polsce

Frans Timmermans oświadczył, że rozwiązanie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego to sprawa pilna. - Ostatnią rzeczą, której potrzebujemy, jest dopuszczenie do tego, by w kraju członkowskim powstały dwa równoległe systemy prawne. To nie byłoby w interesie ani Polski, ani UE - podkreślił. Wiceszef KE zdał relację z wizyty w naszym kraju na posiedzeniu komisarzy.

Wizyta miała związek ze sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego i rozpoczętą w połowie stycznia tzw. procedurą kontroli praworządności. 

Reklama

Wiceszef Komisji podkreślał konieczność natychmiastowego rozwiązania kryzysu, by nie dopuścić do paraliżu konstytucyjnego.

- Chciałbym podkreślić, że ta sprawa jest pilna. Ostatnią rzeczą, której potrzebujemy, jest dopuszczenie do tego, by w kraju członkowskim powstały dwa równoległe systemy prawne. To nie byłoby w interesie Polski, ani UE. Niepewność prawna nie jest czymś, na co możemy sobie pozwolić - powiedział Timmermans po posiedzeniu kolegium komisarzy.

Poza tym Frans Timmermans powtórzył to, co powiedział w Polsce. Mówił, że jego spotkania były zachęcające, że jest wola do dialogu i rozwiązania sporu. 

- Jest próba wszystkich zaangażowanych stron w Polsce do rozpoczęcia dialogu w tej sprawie, znalezienia wyjścia z tego kryzysu. Znalezienie rozwiązania to pilna sprawa. Punktem wyjścia do dialogu powinno być pełne respektowanie ram konstytucyjnych, co zdaniem Komisji oznacza publikację i wdrażanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Timmermans na konferencji prasowej.

Co mówił Frans Timmermans w Warszawie?

Podczas wizyty w Polsce Timmermans podkreślał, że "KE zrobi wszystko, co w jej mocy, aby wesprzeć prowadzenie tego dialogu, ale także, by stymulować wypracowanie rozwiązania problemu". Według Timmermansa, "jest to kwestia istotna i nagląca".

Wiceprzewodniczący KE zaznaczył, że początkiem tego dialogu powinno być "pełne poszanowanie istniejącego ładu konstytucyjnego, co wymaga, by punktem startu dla dialogu było pełne poszanowanie dla wyroków TK, które powinny być ogłoszone i wdrożone". 

Timmermans zapewnił, że Komisja działa z poszanowaniem procesu demokratycznego w Polsce. 

- Prezydent i partia rządząca wygrali wybory i mają pełne prawo wdrażać programy, które obiecywali wyborcom. Komisja nie wyraża jakiejkolwiek opinii w tej kwestii - na tym polega suwerenność kraju. Ale jako Komisja Europejska mamy pewną rolę w tym, by zapewnić, że wszystko, co dzieje się w krajach członkowskich, jest zgodne z traktatami, które zostały podpisane i ratyfikowane przez państwa członkowskie - mówił pierwszy wiceprzewodniczący KE.

Nie będzie dalszych kroków wobec Polski

Komisja Europejska nie zdecydowała się w środę na dalsze kroki wobec Polski w ramach prowadzonej procedury ochrony państwa prawa. Wysłuchano jedynie sprawozdania Timmermansa z jego wtorkowej wizyty w Warszawie.

Timmermans wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie ponownie uda się do Warszawy na rozmowy z polskimi władzami.


Dowiedz się więcej na temat: Frans Timmermans | Komisja Europejska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama