Reklama

Reklama

Prezydent odebrał ślubowanie od sędziego TK Zbigniewa Jędrzejewskiego

Prezydent Andrzej Duda odebrał ślubowanie od sędziego Trybunału Konstytucyjnego Zbigniewa Jędrzejewskiego. Sejm wybrał go do Trybunału 14 kwietnia. Ma zastąpić w TK kończącego dziś kadencję Mirosława Granata.

Na uroczystości w Pałacu Prezydenckim obecni są m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, a także prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński.

Reklama

- Urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma charakter szczególny - powiedział prezydent Andrzej Duda, przyjmując w czwartek ślubowanie od nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego Zbigniewa Jędrzejewskiego.

Gratulując Jędrzejewskiemu wyboru prezydent powiedział, że zgodnie z konstytucją władzę zwierzchnią RP sprawuje naród - bezpośrednio poprzez referenda i wybory albo pośrednio poprzez swoich przedstawicieli.

Jak podkreślił, uzupełnieniem wyboru na sędziego TK jest złożenie ślubowania przed prezydentem. - Akt ten ma charakter nie tylko ustawowy, ale ma charakter istotnie symboliczny, albowiem to prezydent RP jest najwyższym przedstawicielem polskiego państwa, a zarazem jest gwarantem ciągłości władzy państwowej - powiedział Duda.

Korespondencja z marszałkiem Sejmu

Decyzję prezydenta o przyjęciu ślubowania od sędziego Jędrzejewskiego poprzedziła wymiana korespondencji z marszałkiem Sejmu, który w pismach do prezydenta poinformował, że uchwała ws. wyboru sędziego Jędrzejewskiego została podjęta skutecznie. Prezydent, pytany w niedawnym wywiadzie dla PAP o przyjęcie ślubowania od prof. Jędrzejewskiego powiedział, że chciałby, by Trybunał Konstytucyjny jak najprędzej miał pełny skład.

- Cieszę się, że dziś mogę od pana sędziego odebrać ślubowanie, cieszę, bo oznacza ono, że Trybunał Konstytucyjny składa się w tym momencie - tak jak przewiduje to konstytucja, znowu z 15 sędziów - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas ceremonii ślubowania. - Cieszę się, że tego ważnego aktu mogliśmy dopełnić - dodał.

Prezydent: Nie jest rolą TK wybieranie przepisów, które będzie stosował

Po przyjęciu w czwartek ślubowania od prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego prezydent powiedział, że zgodnie z konstytucją jako sędzia TK jest on w sprawowaniu swojego urzędu niezawisły i podlega tylko konstytucji.

Ale - podkreślił prezydent - ten przepis musi być "także czytany w aspekcie całej konstytucji, pozostałych jej postanowień, które są ze sobą równorzędne". Prezydent zaznaczył, że konstytucja stanowi też, że organizację TK oraz tryb jego postępowania reguluje ustawa, stanowienie ustaw jest zaś rolą ustawodawcy, czyli parlamentu.

- Jest jasny i wyraźny przepis, który mówi o trójpodziale i równowadze władz - podkreślił Duda. Dodał, że to jest niezwykle istotny element zwłaszcza, jeśli zestawić to z przepisem konstytucji, który stanowi, że "wszystkie organy władzy publicznej, więc i Trybunał Konstytucyjny, działają na podstawie i w granicach prawa".

- Tak też jest z ustawą regulującą organizację i tryb postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. W istocie zatem nie jest rolą Trybunału Konstytucyjnego wybieranie przepisów, które będzie stosował i ocenianie, które przepisy Trybunał obowiązują, a które przepisy Trybunał może pominąć, jeżeli są one dla niego wiążące, jeżeli są wiążące zgodnie z wolą ustawodawcy i wolą prezydenta RP, który podpisuje ustawy i przekazuje je do publikacji, w związku czym po opublikowaniu stają się one wiążącym prawem - powiedział prezydent.

Podkreślił, że jest tylko jedna sytuacja, kiedy ustawa nie jest wiążąca i kiedy taką ustawę ocenia TK - ma to miejsce, gdy z wnioskiem do Trybunału zwróci się prezydent w trybie prewencyjnym, czyli przed podpisaniem ustawy i jej opublikowaniem.

Wybór nowego sędziego TK

Wyboru nowego sędziego TK Sejm dokonał przed dwoma tygodniami. Kandydatura prof. Jędrzejewskiego została zgłoszona przez PiS. Sędzia TK wybierany jest bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Opozycyjne kluby umówiły się, by nie brać udziału w głosowaniu nad wyborem sędziego TK, w ten sposób chciały doprowadzić do braku kworum.

W głosowaniu wzięło udział jednak kilkoro posłów klubu Kukiz'15, w tym posłanka Małgorzata Zwiercan, która zagłosowała za siebie i za posła Kornela Morawieckiego (oboje są już poza klubem Kukiz'15). Wywołało to protesty posłów opozycji, którzy podkreślali, że zwracali marszałkowi Sejmu tuż po głosowaniu uwagę, że doszło podczas niego do nieprawidłowości. Postępowanie sprawdzającego ws. tego sejmowego głosowania rozpoczęła w ubiegłym tygodniu Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Borys Budka o zaprzysiężeniu nowego sędziego TK

- Wątpliwości nie budzi fakt ślubowania, ale okoliczności wyboru sędziego - wyjaśnia poseł PO Borys Budka, odnosząc się do przyjęcia ślubowania od sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta Andrzeja Dudę. 

Budka żałuje, że rządzący nie zdecydowali się dołączyć do Trybunału sędziów wybranych wcześniej i oczekujących na włączenie do składu orzekającego. 

- Otwierała się możliwość, ażeby chociaż w jednej trzeciej wykorzystać sytuację wygaszonego mandatu jednego z sędziów TK. To, z czym mamy teraz do czynienia to tylko gra na czas - stwierdził w Sejmie Borys Budka. 

Poseł największej partii opozycyjnej wyjaśnia, że - jego zdaniem - podczas kwietniowego wyboru sędziego TK mogło dojść do złamania prawa. Chodzi o głosowanie "na dwie ręce". 

- Nasze obawy budzi jedynie to, czy w tym głosowaniu było odpowiednie kworum. Chcieliśmy rozwiać te wątpliwości przez udostępnienie opinii publicznej monitoringu z kamer. Niestety marszałek sejmu jak dotąd nagrań nie udostępnił - zaznaczył poseł PO.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje