Reklama

Reklama

Platforma oczekuje wyjaśnień od ministra Ziobry

Platforma Obywatelska chce wyjaśnień od szefa MS Zbigniewa Ziobry w związku z decyzją prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa ws. braku publikacji orzeczenia TK z 9 marca. PO jeszcze w środę złoży wniosek o zwołanie posiedzenia komisji sprawiedliwości w tej sprawie.

W środę Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała o odmowie śledztwa w sprawie braku publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca. 

"Ręczne sterowanie prokuraturą"

Reklama

"Platforma Obywatelska protestuje przeciwko ręcznemu sterowaniu prokuraturą - mówił poseł PO Krzysztof Brejza na środowej konferencji prasowej. - Składamy jako PO wniosek i apel do marszałka Sejmu o pilne zwołanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, zaproszenie pana ministra i prokuratura generalnego w jednej osobie na posiedzenie tej komisji i zapoznanie Sejmu (...) z okolicznościami tego, o czym dzisiaj informują media, czyli o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie nieopublikowania wyroku przez panią premier Beatę Szydło" - dodał.

Poseł Platformy zwrócił ponadto uwagę, że sprawą braku publikacji orzeczenia TK z 9 marca zajmuje się już trzeci prokurator. "Pierwszy sprawę chciał podjąć, drugi ze sprawy zrezygnował, a okazuje się, że trzeci prokurator sprawie, mówiąc brzydko, łeb ukręca w interesie PiS" - powiedział Brejza.

Zwrócił się z apelem do prokuratorów, "żeby działali zgodnie z prawem, żeby prokuratura nie stawiała się w opozycji do pozostałych organów ochrony prawa".

Posłanka PO Urszula Augustyn oceniła, że informacja o odmowie śledztwa ws. braku publikacji wyroku TK świadczy o tym, że "nastąpił absolutnie, nieodwołalnie, nieodwracalnie w tej sytuacji, koniec niezależnej prokuratury". "Jesteśmy bowiem świadkami sytuacji, w której prokuratura, sterowana przez polityka, ministra Zbigniewa Ziobro, jest postawiona w sytuacji zupełnie kuriozalnej, w sytuacji, w której używana jest właściwie do niszczenia Trybunału Konstytucyjnego" - mówiła posłanka.

Przywołała przy tym wtorkową uchwałę Zgromadzenia Ogólnego Sądu Najwyższego, zgodnie z którą, "nieopublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności jakiegoś przepisu, uchyla domniemanie jego zgodności z konstytucją już z chwilą ogłoszenia wyroku".

Zdaniem Augustyn, spór wokół TK ma charakter prawny, nie polityczny. "Po jednej stronie tego sporu są sędziowie Sądu Najwyższego, Krajowa Rada Sądownictwa, wszelkie organizacje zrzeszające prawników, sędziów w Polsce i nie tylko, wszelkie praworządne instytucje europejskie, po drugiej stronie - PiS, który uważa, że Sąd Najwyższy szerzy anarchię w naszym kraju i który uważa, że spotyka się zespół kolesiów" - powiedziała posłanka Platformy, nawiązując do wtorkowych słów rzeczniczki klubu PiS Beaty Mazurek.

Posłanka PiS, komentując wtorkową uchwałę Sądu Najwyższego, mówiła: "Dzisiejsze stanowisko SN odbieram jednoznacznie - jest to dalsze szerzenie się anarchii w naszym kraju. Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy".

"Skandaliczna i oburzająca" wypowiedź

Zdaniem Augustyn, wypowiedź Mazurek jest "skandaliczna i oburzająca". "PiS do tej pory doskonale zarządzał konfliktem, teraz tych konfliktów wywołuje coraz więcej. Nie tylko skłócił Polaków, skłóca także wewnętrznie środowisko prawnicze. To jest kolejny skandal, który dzieje się na naszych oczach" - mówiła posłanka PO.

9 marca TK, w składzie 12 sędziów, badał uchwaloną z inicjatywy PiS nowelizację ustawy o TK. Zakwestionował w niej m.in. określenie przez nowelę z grudnia ub.r. pełnego składu jako co najmniej 13 sędziów; wymóg większości 2/3 głosów dla jego orzeczeń; nakaz rozpatrywania wniosków przez TK według kolejności wpływu.

Premier Beata Szydło zapowiedziała wówczas, że nie opublikuje orzeczenia TK z 9 marca, ponieważ złamałaby konstytucję. Według polityków PiS, zebranie się TK w 12-osobowym składzie oznacza, że orzeczenie jest nieważne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje