Reklama

Reklama

Nowy projekt PiS. Trybunał Konstytucyjny poza Warszawą?

Projekt nowelizacji ustawy o TK podwyższa standardy orzekania w Trybunale Konstytucyjnym i jest zgodny z konstytucją - zapewnił w środę przedstawiciel wnioskodawców poseł Stanisław Piotrowicz (PiS). Projekt zaproponowany przez PiS przewiduje m.in., że Trybunał Konstytucyjny co do zasady ma orzekać w pełnym składzie; pełny skład, to - zgodnie z propozycją - co najmniej 13 na 15 sędziów. Orzeczenia mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie, jak dotychczas, zwykłą większością. Projekt otwiera też drogę do przeniesienia siedziby TK poza Warszawę.

"Podwyższamy standardy orzekania w Trybunale Konstytucyjnym, w trosce o demokratyczne państwo prawne, w trosce o prawa obywateli. Zrozumiałe jest, że silniejszą legitymizację ma orzeczenie (TK) wydane w bardziej liczebnym składzie, zdecydowaną przewagą głosów, niż np. przez trzech sędziów" - powiedział Piotrowicz w środę dziennikarzom, po posiedzeniu sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, której jest przewodniczącym.

Reklama

"Czy poważnie to wygląda, że ustawę przyjmuje parlament liczący 460 posłów, Senat liczący 100 senatorów, podpisuje ją prezydent, a na końcu trzech sędziów może stwierdzić, że jest to niezgodne z konstytucją. To myślę, musi budzić pewne wątpliwości, że praca całego parlamentu, może być zniweczona przez orzeczenie trzech sędziów" - dodał, precyzując, że dotychczas, w zdecydowanej większości spraw, TK orzekał w pięcioosobowych składach. Poseł dodał, że w jego opinii proponowane rozwiązanie zwiększa również prestiż TK, bo za jego orzeczeniem będzie stać co najmniej większość Trybunału.

Złożony przez grupę posłów PiS projekt nowelizacji ustawy o TK we wtorek wieczorem został opublikowany na stronie internetowej Sejmu. Przewiduje m.in., że Trybunał Konstytucyjny co do zasady ma orzekać w pełnym składzie; pełny skład, to - zgodnie z propozycją - co najmniej 13 na 15 sędziów. Orzeczenia mają zapadać większością 2/3 głosów, a nie, jak dotychczas, zwykłą większością. Projekt otwiera też drogę do przeniesienia siedziby TK poza Warszawę. Pierwsze czytanie projektu nowelizacji ma się odbyć w czwartek.

"To niezgodne z konstytucją"

B. minister sprawiedliwości Borys Budka przekonywał w środę, że podwyższenie progu podejmowania rozstrzygnięć większością 2/3 głosów, jest niezgodne z konstytucją. "Konstytucja mówi, że orzeczenia Trybunału zapadają większością głosów" - podkreślił.

Piotrowicz pytany o zarzuty PO powiedział: "Doprecyzowanie pozostawiono ustawodawcy, nie ma tu złamania konstytucji".

Poseł PiS zapewnił też, że obawy polityków PO, iż nowelizacja sparaliżuje pracę TK, są bezpodstawne. "Jeśli sędziowie TK będą zajmowali się tym, do czego zostali powołani, to sprostają zadaniu". Jak dodał, nie ma żadnych obaw, że dojdzie do "spiętrzenia prac w Trybunale".

Pytany, dlaczego sędziowie TK w myśl projektu mieliby ślubować przed marszałkiem Sejmu, a nie jak dotąd przed prezydentem, wyjaśniał, że rozwiązanie to "wychodzi naprzeciw oczekiwaniom". "Zachowujemy pewną konsekwencję, ślubowania składa się przed tym organem, który wyłania. Przed prezydentem ślubowanie składają sędziowie sądów powszechnych, bo prezydent ich mianuje. Przed Sejmem osoby wyłaniane przez Sejm, powiem o RPO, prezesie NIK; i do tego dołączyliby sędziowie" - powiedział.

Odniósł się też do propozycji, zgodnie z którą siedziba TK nie musi znajdować się w Warszawie. "Konstytucja nie stanowi, gdzie ma mieć siedzibą TK. W wielu krajach europejskich TK nie znajduje się w stolicach, a w różnych innych miastach - myślę tu o Europie Zachodniej. Wielokrotnie w dyskusjach podkreślona była konieczność odpolitycznienia TK, potrzeba uwolnienia go od nacisków politycznych, medialnych i innych. Myślę, że jeśli Trybunał będzie pracował w bardziej zacisznym miejscu Polski, to z pożytkiem dla TK i obywateli" - powiedział Piotrowicz.

Wcześniej, podczas środowego posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, Krzysztof Paszyk (PSL) złożył wniosek o rozszerzenie porządku obrad komisji o punkt dotyczący "oceny statusu prawnego Trybunału Konstytucyjnego po orzeczeniach TK z 3 i 9 grudnia".

"Moim zdaniem w wyniku ostatnich decyzji większości sejmowej i ostatnich orzeczeń TK nadszarpnięty został nie tylko wizerunek TK, ale również ucierpiał status prawny Trybunału, a jest to istotne ze względu na rolę TK, którego zadaniem jest też monitorowanie praw i wolności Polaków" - uzasadniał Paszyk.

Komisja nie głosowała nad tym wnioskiem. Jak powiedział PAP wiceprzewodniczący komisji Andrzej Matusiewicz (PiS), we wniosku Paszyka brakowało podstawy prawnej uzasadniającej zmianę porządku obrad komisji.

Piotrowicz powiedział natomiast, że "nie stoi nic na przeszkodzie, aby przeprowadzić na ten temat dyskusję", ale nie na środowym posiedzeniu komisji. "W tej chwili nie jesteśmy przygotowani, nie zaprosiliśmy uczestników, którzy winni brać udział w takich rozważaniach" - dodał. 

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje