Reklama

Reklama

Marszałek: Sejm wybrał Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK

Marszałek Marek Kuchciński poinformował, że Sejm wybrał profesora Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W dzisiejszym głosowaniu w Sejmie nie wzięła udziału większość opozycji. Wcześniej, przez chwilę wynik głosowania odebrano jako odrzucenie kandydatury prof. Jędrzejewskiego, zgłoszonego przez PiS. Wybór poprzedziła burzliwa dyskusja. Kontrowersje wzbudziło też oddanie przez posłankę klubu Kukiz'15 głosu w imieniu Kornela Morawieckiego.

Głosowało 233 posłów: za 227, nikt nie oddał głosu sprzeciwu, 6 posłów się wstrzymało.

Opozycja przyjęła wyniki głosowania oklaskami, sądząc, że kandydatura prof. Jędrzejewskiego została odrzucona. Po dwuminutowej przerwie marszałek Kuchciński ogłosił, że Sejm wybrał proponowanego kandydata na sędziego TK.

Reklama

Jak powiedział Ryszard Petru, posłowie opozycji ustalili, że podczas głosowania wyjmą swoje karty, by strona rządząca nie uzyskała odpowiedniego kworum. Jednak kilku posłów ruchu Kukiz'15 złamało tę umowę i oddało głos. Tym samym udało się przeforsować kandydaturę prof. Jędrzejewskiego na sędziego TK. Ma on zająć miejsce sędziego Mirosława Granata, któremu kadencja kończy się 27. kwietnia 2016 roku.

Według PO i Nowoczesnej, wygaśnięcie mandatu Granata otwierało możliwość rozwiązania sporu o TK, ale "PiS tej szansy nie wykorzystało".

Głos za Morawieckiego

Kontrowersje wzbudziła także kwestia zagłosowania przez posłankę klubu Kukiz'15 w imieniu nieobecnego na sali sejmowej marszałka seniora, Kornela Morawieckiego z tego samego ugrupowania.

- Małgorzata Zwiercan zagłosowała za inną osobę - mówił dziennikarzom po wyjściu z sali obrad Ryszard Petru. - To przestępstwo (...) Zgłosiłem się z wnioskiem do marszałka [Kuchcińskiego - red.], po pierwsze, by to zgłosić, a po drugie, by nastąpiła reasumpcja głosowania. Nie pozwolono na to - dodał. Powiedział też, poseł Zwiercan potwierdziła, że oddała głos za Morawieckiego.

Posłanka Kukiz'15 oddała głos wstrzymujący się, taki sam głos oddala w imieniu swojego klubowego kolegi.

Jak z kolei przyznał Kornel Morawiecki w rozmowie z TVN, sam poprosił posłankę Zwiercan o oddanie głosu za niego. - Uważam, że jak upoważniam kogoś do głosowania, to jest w porządku moralnym - powiedział.

Ona sama mówiła, że Morawiecki argumentował swoją prośbę faktem, że źle się poczuł i nie dotarł za czas do Sejmu.

- Jeśli ktoś głosuje za kolegę, głosuje nieprawidłowo. Głosowanie na dwie ręce jest naruszeniem dobrych obyczajów parlamentarnych i jest nieważne - powiedział dziennikarzom prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista.

Beata Mazurek, rzecznik PiS, twierdzi, że procedur nie złamano. - Wybór był jak najbardziej prawidłowy - powiedziała. Zwróciła uwagę na "skandaliczne zachowanie opozycji". - Rządzi PiS, a opozycja nie może się z tym pogodzić. Można się godnie zachowywać, będąc w opozycji, tak jak my to robiliśmy przez osiem lat - dodała.

Według Pawła Kukiza, lidera ruchu Kukiz'15, jeśli potwierdzą się informacje nt. zachowania posłanki Zwiercan, powinna ona złożyć mandat poselski.

Grzegorz Schetyna, lider PO, stwierdził z kolei, że mamy do czynienia z "czarnym czwartkiem" dla Sejmu i Polski. Marszałek Kuchciński wziął dzisiaj udział w przestępstwie. Zanim ogłosił wynik głosowania, miał wiedze o tym incydencie - mówił z kolei Sławomir Neumann. Zaapelował też do prezydenta Dudy, by ten nie przyjmował ślubowania od wybranego dziś sędziego TK. 

Burzliwe obrady

Wybór sędziego TK był punktem spornym, na Konwencie Seniorów dwa kluby zgłosiły sprzeciw co do uzupełnienia porządku obrad o to głosowanie. Ostatecznie jednak posłowie przegłosowali wprowadzenie tego punktu (za było 228 posłów, przeciw - 202, wstrzymało się pięciu parlamentarzystów).

Dwa wnioski o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów zgłosili Borys Budka z PO i Grzegorz Długi z Kukiz'15. Wnioski te nie zostały poddane pod głosowanie.

"Albo zmieńmy konstytucję, albo dogadajmy się. Nie zmuszajcie opozycji totalnej, by była jeszcze bardziej antypolska, nie kontynuujmy tego sporu" - apelował poseł Długi.

Budka podkreślał, że rząd PiS poprzez swoją politykę zagraniczną doprowadza do zepchnięcie Polski na margines Europy. "To co proponujecie dzisiaj, dzień po rezolucji Parlamentu Europejskiego, który stanął w obronie polskich obywateli (...) powoduje, że każdego dnia osłabiacie naszą pozycje w UE, spychacie nas na margines Europy" - mówił poseł.

Tomasz Rzymkowski (Kukiz15) oświadczył, że wybór nowego sędziego nie przybliża ani o milimetr rozwiązania konfliktu wokół TK. Przypomniał, że klub Kukiz'15 chce zmiany zasad wyboru sędziów TK. Kub chciał odroczenia głosowania do 27 kwietnia, ale Sejm odrzucił ten wniosek.

Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) zapowiedziała głosowanie przeciw Jędrzejewskiemu i prosiła o to, by go nie wybierać aby nie "zamykać drogi do porozumienia" wokół TK.

Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) pytał, czy "wrzutka" z głosowaniem nad tym wyborem jest dobrym przygotowaniem do rocznicy chrztu Polski. Przypomniał, że jest kilka propozycji zmian wyboru sędziów, m.in. by odbywało się to większością 2/3 głosów.

Posłowie krzyczeli: Targowica. Z obrad wykluczono Tomasza Lenza

Przerywały mu okrzyki "Targowica". Budka dodał, że poprzez wprowadzenie do porządku obrad głosowania nad nowym sędzią TK, partia rządząca sama pokazuje sobie czerwoną kartkę.

Z obrad wykluczono Tomasza Lenza (PO), który krytykował decyzję o głosowaniu i nie chciał opuścić mównicy. Ostatecznie ogłoszono 10 minutową przerwę.

57-letni Zbigniew Jędrzejewski jest prawnikiem, profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Warszawskiego, ekspertem prawa karnego, dyrektorem Instytutu Prawa Karnego UW. Jego kandydaturę pozytywnie zaopiniowała sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Mówił on posłom, że będzie orzekał "zgodnie z sumieniem, ważąc racje za i przeciw". Dodał, że nigdy nie należał do żadnej partii politycznej.

Zgodnie z konstytucją Trybunał składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat, spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama