Reklama

Reklama

Komisja Wenecka o Polsce bez polskiej delegacji

Polska delegacja nie będzie obecna podczas posiedzenia Komisji Weneckiej w sprawie opinii na temat ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Dlaczego? Dotychczas prowadzone rozmowy pokazały, że Komisja bardzo stronniczo podchodzi do całej sprawy i nie uwzględnia argumentów merytorycznych – tłumaczy rzecznik rządu Rafał Bochenek.

Bez udziału delegacji polskiego rządu Komisja Wenecka (KW) przyjmie w piątek opinię o nowej ustawie o Trybunale Konstytucyjnym. W czwartek projekt opinii omówi podkomisja KW ds. sprawiedliwości konstytucyjnej. Przewidywano też wstępne rozmowy ze stroną polską.

Na dwa dni przed otwarciem 108. sesji plenarnej Komisji Weneckiej, w trakcie której tuż po inauguracji obrad w piątek rano zostanie przyjęta opinia o ustawie o TK, MSZ w Warszawie poinformował, że na sesję KW nie pojedzie polska delegacja.

Zgodnie z zasadą prac KW w procedurze przyjęcia opinii uczestniczą przedstawiciele władz kraju, z którymi prowadzone są też wstępne rozmowy, by tuż przed przyjęciem opinii wyjaśnić wątpliwości.  

Reklama

Dyrektor biura rzecznika prasowego MSZ Rafał Sobczak oświadczył w rozmowie z PAP, że udział w posiedzeniu legitymizowałby działania Komisji, "które mają stronniczy charakter".

Według Sobczaka rozmowa między przedstawicielami rządu a Komisją powinna opierać się "na argumentach prawnych i poważnej analizie ustawy oraz polskiego systemu prawnego". Tymczasem - dodał - "krótki czas przeznaczony na interakcję przedstawicieli rządu z ekspertami Komisji powoduje, że udział byłby całkowicie bezprzedmiotowy".

O "stronniczości" Komisji Weneckiej mówił również w środę rzecznik rządu Rafał Bochenek.

"W posiedzeniu Komisji Weneckiej nie będzie brał udziału przedstawiciel rządu z uwagi na to, iż dotychczas prowadzone rozmowy pokazały, że Komisja bardzo stronniczo podchodzi do całej sprawy i nie uwzględnia argumentów merytorycznych. Ustawa przyjęta przez parlament respektuje znaczną część uwag, jakie były zgłaszane, pomimo tego, że były one niewiążące" - powiedział PAP Bochenek.

"Poza tym ustawa o TK w większości opiera się na ustawie z 1997 roku, czyli zawiera regulacje dobrze znane sędziom TK, które obowiązywały przez prawie 20 lat" - dodał.

"Niecodzienny bojkot"

W reakcji na decyzję polskiego MSZ Panos Kakawiatos, rzecznik Rady Europy, której Komisja jest organem doradczym, oświadczył w rozmowie z PAP: "Taki bojkot jest niecodzienny w przypadku opinii o takim znaczeniu".

Projekt opinii, który będzie przedmiotem prac KW, powstał po wrześniowej wizycie delegacji jej sprawozdawców w Warszawie. W skład delegacji wchodzili eksperci z Finlandii, USA i Belgii.

Przeprowadzili oni rozmowy w kancelarii premiera, Sądzie Najwyższym, Trybunale Konstytucyjnym, Senacie i Sejmie, resorcie sprawiedliwości, w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Poruszano m.in. kwestię nieopublikowania orzeczeń TK, a także tego, że trzech sędziów wybranych zgodnie z konstytucją przez poprzedni parlament nie zostało zaprzysiężonych przez prezydenta.

Po rozmowach delegaci mówili, że są usatysfakcjonowani i uzyskali nowe informacje. "Ale to nie oznacza, że jesteśmy usatysfakcjonowani sytuacją prawną w Polsce" - zastrzegł sekretarz KW Thomas Markert.

KW podkreśliła też, że jej celem jest zapewnienie, by TK pracował efektywnie w interesie obywateli Polski i kraju.

Udziału w spotkaniu z przedstawicielami KW odmówiło sześcioro sędziów zgłoszonych przez PiS i wybranych do Trybunału Konstytucyjnego w grudniu 2015 (pięcioro) i w kwietniu 2016 roku (jeden sędzia). Jak wyjaśnili, w marcu skierowali do KW swoje oceny i argumenty w sprawie poprzedniej ustawy o TK, ale pozostały one bez odpowiedzi.

Po wizycie w Polsce sprawozdawcy KW sporządzili komentarze do ustawy, które zostały następnie połączone w projekt opinii. W pracach uczestniczyli też przedstawiciele KW, którzy w lutym i marcu zajmowali się pierwszą ustawą o Trybunale, jaką przedłożono Komisji w celu uzyskania jej opinii.

Kolejny projekt opinii został rozesłany w minionych dniach do wszystkich członków KW, do rządu Polski i państw członkowskich. Polski rząd mógł przedstawić pisemne uwagi do tego dokumentu.

Trzecie stanowisko Komisji Weneckiej

Pierwsza dyskusja nad projektem opinii odbędzie się w Wenecji w czwartek po południu. Wtedy omówi ją podkomisja ds. sprawiedliwości konstytucyjnej. Planowano też wstępne rozmowy polską delegacją. Niekiedy w wyniku takich rozmów projekt opinii uzupełniany jest poprawkami.

W piątek rano, tuż po inauguracji dwudniowej sesji plenarnej KW przyjmie opinię na temat ustawy o Trybunale. Przyjęta w marcu opinia na temat nowelizacji poprzedniej ustawy o TK była bardzo krytyczna. KW zaapelowała wtedy o publikację orzeczenia TK z 9 marca w sprawie grudniowej noweli o Trybunale autorstwa PiS, co - według niej - byłoby punktem wyjścia z kryzysu. Ponadto ostrzegła, że osłabienie TK stanowi zagrożenie dla demokracji, praw człowieka i rządów prawa w Polsce.

Gdy polski parlament rozpoczął pracę nad nową ustawą o Trybunale, sekretarz generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland zwrócił się na początku lipca do ekspertów KW o pilne zajęcie się tymi przepisami i wydanie wstępnej opinii. Miało to nastąpić w bardzo krótkim czasie. Jednak kilka dni później Jagland odstąpił od tego zamiaru i poprosił KW, aby nie przedstawiała wstępnej opinii w trybie pilnym. Decyzję uzasadniono trwającymi wtedy jeszcze pracami nad ustawą w parlamencie. Postanowiono poczekać do ich zakończenia i wydania opinii w normalnym trybie na sesji w październiku w Wenecji.

Rada Europy wyjaśniła wtedy, że oczekuje, iż poprawki do nowej ustawy uwzględnią zalecenia KW z marcowej opinii.

Opinia, która zostanie przyjęta w piątek, będzie już trzecim stanowiskiem KW na temat polskiej ustawy przedstawionym w ciągu siedmiu miesięcy. Wcześniej organ ten zajął się oprócz sprawy Trybunału Konstytucyjnego także ustawą o policji, która zmienia zasady inwigilacji, i zgłosił szereg uwag.

Opinie KW, czyli powołanej w 1990 roku Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo, nie są wiążące. Doradza ona 61 krajom świata, gdzie mieszka około 3 miliardów ludzi. Polskę reprezentują w tym gremium oddelegowani przez obecny rząd Bogusław Banaszak i Mariusz Muszyński.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Dowiedz się więcej na temat: Komisja Wenecka | Trybunał Konstytucjny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje