Reklama

Reklama

Matyja: Negocjacje ws. TK mogą być elementem gry na czas ze strony PiS

Czwartkowe spotkanie liderów partii w sprawie Trybunału Konstytucyjnego mogło być elementem gry na czas ze strony PiS - uważa politolog dr. hab. Rafał Matyja. Jego zdaniem ewentualny sukces dalszych rozmów zależy od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

"Interesuje nas to, ile w tym wszystkim jest rzeczywistego otwarcia i gotowości rozwiązania problemu, a ile taktyki politycznej ze strony PiS. Obie rzeczy są prawdopodobne i myślę, że to dylemat wszystkich uczestników z wyjątkiem prezesa Kaczyńskiego, który wie, co chce osiągnąć tym spotkaniem" - powiedział PAP Matyja.   

Reklama

Politolog uważa, że jeżeli jest szansa na jakikolwiek kompromis, to rozmowy muszą być kontynuowane, a jeżeli spotkanie okaże się "taktyką polityczną i grą", to musi dojść do szybkiego zakończenia rozmów. "Jeżeli rozmowy będą się przedłużały bez efektów, to wszystko będzie wskazywało na to, że są jedynie grą pozorów" - podkreślił. 

"Liderzy opozycji, od których dużo zależy, Kukiz, Petru i Schetyna, nie mają jasności w tej sprawie, jednak to, co jest ważne -  nie kończą na tym spotkaniu rozmów" - powiedział politolog z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.   

Matyja podkreślił, że wszystko w tej sprawie zależy od szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "Pokazanie dobrego gestu lub zerwanie rozmów to będzie jego decyzja. Kaczyński albo ma dobrą wolę i doprowadzi w przeciągu kilku tygodni do rozstrzygnięć, albo nie" - powiedział.    

Zdaniem politologa przeciągające się rozmowy mogą oznaczać, że opozycja została wciągnięta w pewną pułapkę i wtedy nie dojdzie do żadnego porozumienia. "Jarosław Kaczyński w czasie poprzednich rządów też zastawiał takie pułapki na LPR i Samoobronę wciągając ich w jakieś rozmowy programowe i przygotowując jednocześnie zupełnie inne rozwiązania" - powiedział.   

Zdaniem politologa, PiS może przeciągać kompromis do momentu wyboru nowego prezesa TK, którego akceptuje PiS. "Może być tak, że Jarosław Kaczyński chce złagodzić napięcie podejmując rozmowy, chcąc doprowadzić bez kompromisu do końca kadencji prezesa Rzeplińskiego. To kto jest prezesem TK ma bardzo istotny wpływ na orzecznictwo. Możemy się obawiać, że PiS-owi chodzi o kontrolę nad prezesem TK" - powiedział Matyja.        

Dodał, że do tej pory nie zostało zaproponowane nic, co by rodziło nadzieję na kompromis.   

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział po czwartkowym spotkaniu liderów ośmiu partii nt. sporu wokół TK, że rozpoczął się dialog polityczny. Zapowiedział, że Sejm podejmie prace nad nową ustawą o Trybunale Konstytucyjnym. 

Dowiedz się więcej na temat: Trybunał Konstytucyjny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy