Reklama

Reklama

Ewa Kopacz o Beacie Szydło: "To jest złamanie prawa"

Środowy wyrok TK w sprawie noweli ustawy o Trybunale autorstwa PiS będzie powodem dalszych sporów - oceniła b. premier Ewa Kopacz (PO). Wyraziła jednak nadzieję, że zmusi on "odpowiedzialnych za bałagan w obszarze prawodawstwa" do naprawianie "swojego błędu". Kopacz oceniła też, że premier Beata Szydło złamała prawo.

"Niestety to będzie powód, że będziemy się w dalszym ciągu spierać" - oceniła na konferencji w Sejmie Kopacz. "Jedni będą tkwić przy swojej opinii, twierdząc, że praca Trybunału w ciągu tych dwóch dni była nic niewarta, że to było prywatne spotkanie i że mogą się do tego nie stosować" - podkreśliła.

Reklama

"Z drugiej strony będziemy mieli opozycję, która jest w mniejszości i nie będzie mogła proponować swoich rozwiązań, nawet korygujących tę trudną sytuację, ponieważ arytmetyka czyni cuda na sali sejmowej" - dodała.

Była premier wyraziła jednak nadzieję, że wyrok TK "będzie zmuszał poniekąd tych, którzy zgodnie z obowiązującym prawem są odpowiedzialni za bałagan w obszarze prawodawstwa, i czym prędzej zastosują się do wyroku, i naprawią swój błąd".

Kopacz była też pytana przez dziennikarzy o wypowiedź premier Beaty Szydło, że "nie może łamać konstytucji i takiego dokumentu publikować", bo decyzja TK ws. nowelizacji ustawy o Trybunale nie będzie orzeczeniem. Była premier powiedziała, że "to jest złamanie prawa", bo "ktoś, kto stoi na czele rządu, ma obowiązek drukowania tego wyroku".

"To smutna historia. Żyjemy w kraju, w którym orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dzisiaj jest kwestionowane przez polityków i nie będzie respektowane" - zwróciła uwagę Kopacz.

B. premier zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy, "aby się opamiętał, naprawił błąd formacji, która w swoim zadufaniu wprowadziła w olbrzymi kryzys konstytucyjny".

"Wyrok, który określił, że grudniowa ustawa tzw. naprawiająca jest niekonstytucyjna dzisiaj świadczy o tym, jak bardzo były potrzebne ruchy dużo wcześniej ze strony pana prezydenta i jak bardzo była potrzebna nominacja trzech prawidłowo wybranych sędziów" - powiedziała Kopacz. Jej zdaniem nie byłoby wówczas "paraliżu" i "wstydu". "Ten wstyd rzeczywiście za chwilę będziemy mieli w Europie" - podkreśliła. "Mówi się o Polsce, jak o kraju, w którym łamane są podstawowe zasady demokracji i praworządności" - mówiła.

Zdaniem Kopacz politycy PiS "nie potrafią uderzyć się w piersi, wykazać odrobiny pokory i powiedzieć: +dobrze, nie wszyscy jesteśmy idealni i doskonali, to naprawmy ten błąd+". "Będą w tym brnęli aż do momentu, kiedy będziemy musieli się wstydzić za ich decyzje nie tylko na forum naszego polskiego parlamentu, ale również na forum Parlamentu Europejskiego i w Komisji Europejskiej".

Trybunał uznał m.in., że cała nowela ustawy o TK jest niezgodna m.in. z konstytucyjną zasadą poprawnej legislacji. 12-osobowy skład TK zakwestionował m.in. określenie pełnego składu jako co najmniej 13 sędziów; wymóg większości 2/3 głosów dla jego orzeczeń; nakaz rozpatrywania wniosków przez TK według kolejności wpływu; wydłużenie terminów rozpatrywania spraw przez TK; możliwość wygaszania mandatu sędziego TK przez Sejm oraz brak w noweli vacatio legis.

Dowiedz się więcej na temat: Trybunał Konstytucyjny | Ewa Kopacz | Beata Szydło

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy