Reklama

Reklama

Ekspert: USA uważnie obserwują wydarzenia dot. TK w Polsce

- Stany Zjednoczone bardzo uważnie przyglądają się wydarzeniom wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce - mówi PAP Peter Doran z Center for European Policy Analysis. Przekonuje, że to dobry znak świadczący o tym, iż Polska w oczach Amerykanów osiągnęła "status kraju, którego sukces ma znaczenie".

Sekretarz generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland spotka się 4 kwietnia z najwyższymi władzami Polski, w tym z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło - poinformowała RE. Jagland podczas swej wizyty ma omawiać m.in. sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. 5 kwietnia w Polsce będzie wiceszef KE Frans Timmermans.

"To dobry znak"

Reklama

- Trwająca w Polsce debata polityczna dotycząca Trybunału Konstytucyjnego i innych kwestii jest obserwowana z uwagą. Uważam, że to dobry znak, bo pokazuje, że Polska w oczach Stanów Zjednoczonych osiągnęła status kraju, którego sukces ma znaczenie. USA bardzo chcą widzieć Polskę odnoszącą sukcesy - powiedział PAP Doran.

Równowaga polityczna

- Jako Amerykanin mogę powiedzieć, jak ważne są demokratyczne mechanizmy gwarantujące zachowanie równowagi politycznej. Nawet teraz, w ramach amerykańskiej debaty politycznej, kiedy pojawia się perspektywa prezydentury Donalda Trumpa lub Bernie'go Sandersa, Amerykanie zastanawiają się, jak silne są te mechanizmy w Stanach Zjednoczonych, co stałoby się, gdyby nowy prezydent chciał całkowicie zmienić sposób funkcjonowania kraju. Odpowiedź brzmi, że to właśnie mechanizmy gwarantujące równowagę polityczną wyznaczają granice tego, jak jedna osoba może zmienić organy polityczne - dodał.

Zaznaczył też, że Polska była i jest jedną z najsilniejszych demokracji w Europie Środkowej. Podkreślił, że USA chcą, aby Polska była "kotwicą stabilności" w regionie.

"Polsce grozi niebezpieczeństwo ze Wschodu"

Doran przekonywał również, że "warto oddzielić debatę o kwestiach bezpieczeństwa, zagrożeniach m.in. ze strony Rosji, które dotyczą zarówno USA jak i Polski, od debaty o polityce". Jak dodał, "to są dwie odrębne kwestie".

Ocenił, że Polsce grozi "bardzo poważne niebezpieczeństwo ze Wschodu".

- Nie ma gwarancji, że polska wolność i stabilność będzie trwała zawsze. Polacy bardzo dobrze znają swoją historię. Wiedzą, że niczego nie można przyjmować za pewnik. Uważam, że przyszłość Polski, jej wolność i bezpieczeństwo są silnie związane z sojuszem z krajami takimi jak Stany Zjednoczone. Tylko takie silne sojusze mogą zagwarantować bezpieczeństwo. I właśnie nad tym powinniśmy obecnie pracować - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy