Reklama

Reklama

Obowiązkowe szczepienia. Politycy o korzyściach i wadach

​O plusach i minusach obowiązkowych szczepień politycy rozmawiali w niedzielnej dogrywce "Śniadania Rymanowskiego" w Interii. - Wszyscy medycy mają się szczepić, bo potencjalnie niosą śmierć - podkreślił Włodzimierz Czarzasty (Lewica). - Jeśli ludzie czegoś nie akceptują, to żaden przepis prawny się ich do tego nie zmusi. Nie żyjemy w państwie totalitarnym - skontrował Krzysztof Bosak (Konfederacja).

Lewica w niedzielę ogłosiła projekt ustawy, który wprowadzałaby obowiązek szczepień przeciw COVID-19 dla osób dorosłych, a osoby niezaszczepione podlegałyby karze grzywny. Liderzy partii zaapelowali do innych formacji, aby to rozwiązanie poparli.

Posłanka KO Marzena Okła-Drewnowicz zaznaczyła, że jej partia "nie mówi o obowiązkowych szczepieniach".

- Jest to rozważane w przypadku medyków i tak być powinno, ale my jesteśmy za promocją szczepień, za wykorzystywaniem do tego paszportów covidowych. Nie chodzi o przymus, tylko o przekonanie. Prezydent miał wielkie poparcie tam, gdzie wyszczepienie jest najmniejsze. Powinien ruszyć w Polskę i promować szczepienia - dodała.

Reklama

Prezydencki minister Andrzej Dera przypomniał, że Andrzej Duda "od początku zachęcał do szczepień i jest tego przykładem".

Obowiązkowe szczepienia. Zgorzelski: Propozycja do rozważenia

- Propozycja Czarzastego jest dla nas do rozważenia, w wielu kwestiach się zgodzimy, w wielu będziemy dyskutować, by znaleźć wspólne rozwiązanie. Projekt wpłynie w poniedziałek do Sejmu i się z nim zapoznamy - powiedział Piotr Zgorzelski (PSL).

Polityk przytoczył słowa dyrektor szpitala tymczasowego w Szczecinie.

- Mówiła, że na oddziałach covidowych przebywa 20 procent zaszczepionych i 80 procent niezaszczepionych. Pod respiratorem zaś 100 proc. niezaszczepionych. Mnie to przekonuje - zaznaczył.

Dodał, że "można posłuchać argumentów sceptyków, ale jeśli jesteśmy na wojnie, trzeba używać broni, którą mamy. Jest ona pewnie niedoskonała, bo tworzymy ją w czasie wojny. Osobiście zmierzam ku temu, by szczepienia obligatoryjne były dla tych na pierwszej linii frontu".

Czarzasty: Niezaszczepieni medycy niosą śmierć

Rymanowski przypomniał, że 8 procent medyków się nie zaszczepiło.

- Mają się zaszczepić, bo potencjalnie niosą śmierć. To lekarze, są po to żeby leczyć. Jeśli te dane, które podajemy bez przerwy, mówią, że zaszczepieni rzadziej umierają i lżej chorują, lekarz ma obowiązek namawiać do szczepionek - podkreślił Czarzasty.

Zgodził się z nim Radosław Fogiel (PiS). - Dane mówią jednoznacznie - szczepienia chronią. Jeśli chodzi o regulacje, to najważniejszy jest personel medyczny, opieka zdrowotna - wymienił.

Na pytanie, czy PiS poparłby projekt Lewicy, Fogiel odparł: jeśli 40-kilka procent Polaków twardo się nie szczepi, to jest to pewien problem społeczny. Jego nie zwalczymy działaniami jednego czy drugiego klubu. Stąd inicjatywa marszałek Sejmu Elżbiety Witek dotycząca wspólnej pracy wszystkich klubów parlamentarnych.

- Prowadząc politykę zdrowotną, trzeba brać pod uwagę realia. Tworzenie martwego prawa jest być może zajęciem szczytnym, ale mało efektywnym - zaznaczył.

Obowiązek szczepień. Bosak: Nie żyjemy w państwie totalitarnym

Bosak stwierdził, że "jeśli ludzie czegoś nie akceptują, to żaden przepis prawny się ich do tego nie zmusi".

- Nie żyjemy w państwie totalitarnym, gdzie ktoś będzie wyłapywać niezaszczepionych i ich szczepił. Postawa lewicy zarzucającej rządowi tchórzostwo i licytacje innych partii nie służą zdrowiu publicznemu. Podobnie, jak nakręcanie histerii wokół covida - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy