Reklama

Reklama

Zaostrzone środki bezpieczeństwa w całej Europie

Po serii zamachów w Brukseli w wielu krajach w Europie zwiększono środki bezpieczeństwa. Kontrole zaostrzono przede wszystkim na lotniskach, dworcach kolejowych i na granicach państwowych. Prezydent Francji Francois Hollande oświadczył, że "poprzez ataki w Brukseli uderzona została cała Europa".

Na lotnisku Zaventem pod Brukselą doszło dziś rano do dwóch eksplozji. Kolejny wybuch miał miejsce na brukselskiej stacji metra Maalbeek.

Według dotychczasowych informacji w atakach zginęły co najmniej 34 osoby. Ponad 200 zostało rannych.

W następstwie porannych zamachów w Brukseli w całej Europie zaostrzono środki bezpieczeństwa.

Zwiększone patrole policji i żołnierzy można zobaczyć na praktycznie wszystkich dużych lotniskach kontynentu, m.in. w Paryżu, Rzymie, Frankfurcie i Budapeszcie.

Reklama

Premier Holandii Mark Rutte oświadczył wtorek, że holenderskie władze odradzają obywatelom podróże do Belgii po zamachach w Brukseli. 

Władze Holandii nie zdecydowały się zwiększyć poziomu zagrożenia antyterrorystycznego. Obecnie poziom zagrożenia ocenia się jako "istotny"; władze nie mają konkretnych dowodów w sprawie możliwego pilnego zagrożenia. Mimo to na holenderskich lotniskach zwiększono środki bezpieczeństwa.

O wzmocnieniu ochrony granic i środków transportu publicznego zdecydowały także władze Francji. Oddelegowano do tego dodatkowo 1600 policjantów.

Francuski minister spraw wewnętrznych przypomniał, że kraj od miesięcy stoi w obliczu "ekstremalnie wysokiego" zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego, po tym jak w listopadzie islamiści dokonali serii zamachów w Paryżu zabijając 130 osób.

Prezydent Francji Francois Hollande oświadczył w komunikacie, że "poprzez ataki w Brukseli uderzona została cała Europa". "Jesteśmy w stanie wojny" i "w obliczu tej wojny potrzebna jest mobilizacja w każdej chwili" - oświadczył z kolei premier Manuel Valls.

Minister spraw zagranicznych Jean-Marc Ayrault podał w komunikacie, że w rozmowie telefonicznej ustalił z szefem dyplomacji Belgii Didierem Reyndersem "konieczność dalszej koordynacji naszych działań w kwestii walki z terroryzmem".

Środki bezpieczeństwa zaostrzono także w Rzymie. Stan najwyższego alertu obowiązuje na stołecznym lotnisku Fiumicino.

W Wiecznym Mieście wzmożone zostały kontrole wielu obiektów i zabytków o strategicznym znaczeniu i masowo odwiedzanych przez turystów. Dotyczy to także dworców, stacji metra i lotnisk.

Środki bezpieczeństwa zaostrzono m.in. na stołecznym dworcu Termini. Oznacza to, że nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, obowiązujące we włoskiej stolicy od kilku miesięcy, jeszcze bardziej zaostrzono - podają włoskie media.

Stan zagrożenia w Rzymie wprowadzono po listopadowych zamachach w Paryżu. Miasto jest patrolowane przez zwiększone siły policji i wojska.

Specjalne środki zostały następnie wprowadzone w grudniu w związku z uroczystościami Roku Świętego. W ostatnich dniach zapowiadano zaś dalsze zaostrzenie kontroli na czas ceremonii Wielkiego Tygodnia w Watykanie i spodziewanego napływu wiernych.

Komentatorzy nie mają wątpliwości, że wydarzenia w Brukseli to skoordynowane ataki terrorystyczne. Do eksplozji na lotnisku i stacjach metra doszło cztery dni po zatrzymaniu w stolicy Belgii Salaha Abdeslama, głównego podejrzanego w atakach terrorystycznych, do których doszło 13 listopada w Paryżu.

Wczoraj belgijski minister Jan Jambon mówił na antenie radia: "Zdajemy sobie sprawę z tego, że zatrzymanie jednej komórki terrorystycznej może popchnąć do akcji inną. Jesteśmy tego świadomi".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama