Reklama

Reklama

​Prezydent: Nie będzie podwyższenia stopnia zagrożenia terrorystycznego

Musimy stać razem w obronie naszych europejskich wartości, w obronie naszych fundamentów kulturowych; nie możemy dać się pokonać brutalnej przemocy - oświadczył prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do zamachów, do których doszło we wtorek w Brukseli. Prezydent Duda złożył także kwiaty przed ambasadą Belgii w Warszawie i spotkał się z szefami służb. "Nie ma sygnałów, żebyśmy na terenie Polski mieli jakiekolwiek zagrożenie; nie ma powodu, żeby podwyższać stopień zagrożenia terrorystycznego" - oświadczył prezydent.

Nie ma w tej chwili żadnych sygnałów o tym, żebyśmy na terenie Polski mieli jakiekolwiek zagrożenie - powiedział prezydent Andrzej Duda, po wtorkowym spotkaniu z szefami służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Reklama

"Przekazano mi, jak wygląda obraz sytuacji. Nie ma w tej chwili żadnych sygnałów o tym, żebyśmy na terenie Polski mieli jakiekolwiek zagrożenie. Nie ma też zasadności do tego żeby (...) podwyższać jakikolwiek stopień zagrożenia w Polsce" - powiedział Duda.

Prezydent spotkał się z koordynatorem służb specjalnych ministrem Mariuszem Kamińskim oraz szefami ABW, AW i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Prezydent na spotkaniu z niemieckimi muzykami

"Kto wie, co będzie; tego nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć, ale jednego jestem stuprocentowo pewien: że musimy stać razem w obronie naszych europejskich wartości, w obronie naszych fundamentów kulturowych. Musimy być solidarni zarówno z Belgami, jak i wszyscy razem w Europie. Nie możemy się dać pokonać nawet brutalnej przemocy" - podkreślił prezydent.

Andrzej Duda spotkał się we wtorek w Pałacu Prezydenckim z muzykami z Orkiestry Symfonicznej z Hamburga. Prezydent podkreślił, że jego wystąpienie podczas tego spotkania miało być zupełnie inne, jednak zmieniły je tragiczne wydarzenia w stolicy Belgii.

Prezydent zaznaczył, że po tym, jak dowiedział się o zamachach w Belgii, miał myśl, by odwołać to spotkanie, jednak potem zmienił zdanie. Podziękował muzykom za to, że przybyli do Pałacu Prezydenckiego. Jak zaznaczył, swoją twórczością i pracą artystyczną reprezentują fundamentalne dla Europy wartości.

Dwa zamachy, do jakich doszło we wtorek rano w Brukseli, pochłonęły co najmniej 34 śmiertelne ofiary. W belgijskiej stolicy do najwyższego stopnia podniesiono alert terrorystyczny.

Kwiaty przed ambasadą Belgii w Warszawie

Prezydent Duda złożył także kwiaty przed ambasadą Belgii w Warszawie, gdzie spotkał się z ambasador Belgii w Polsce Colette Taquet.

"Jestem głęboko wstrząśnięty wiadomością o zamachach bombowych w Brukseli. Akty terroryzmu wymierzone w niewinne ofiary oraz fundamentalne wartości, na których zbudowana została Europa, wymagają wspólnej reakcji. Wobec niczym nieuzasadnionej przemocy, musimy solidarnie bronić naszej cywilizacji" - napisał prezydent w depeszy kondolencyjnej.

"Zapewniam Waszą Królewską Mość, że w tych bolesnych i trudnych chwilach, łączymy się w żałobie i modlitwie z rodzinami ofiar. Jesteśmy myślami ze wszystkimi, którzy ucierpieli wskutek zamachów" - czytamy w depeszy kondolencyjnej.

"Proszę przyjąć, w imieniu Narodu Polskiego i moim własnym, wyrazy najgłębszego współczucia" - napisał prezydent.

Kondolencje rodzinom ofiar prezydent Duda złożył także na Twitterze. "Jestem zszokowany informacjami o zamachach w Brukseli. Wojna z terrorem jest naszym wspólnym obowiązkiem. Kondolencje dla rodzin Ofiar" - napisał prezydent. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama