Reklama

Reklama

Francuska prasa: Pierwotnym celem terrorystów miało być Euro 2016

To nie Bruksela była pierwotnym celem zamachowców. Miało się nim stać Euro 2016, które latem odbędzie się we Francji - pisze dziennik "Liberation". Z informacji francuskiej gazety wynika, że ataki były konsultowane z kimś z Syrii.

Dziennik powołuje się na zeznania złożone przez Mohameda Abriniego, który został zatrzymany w piątek w Brukseli. Wynika z nich, ze terroryści nie planowali zaatakować Belgii. Jak stwierdził Abrini, zamachy miały zostać przeprowadzone we Francji.

Reklama

Słowa mężczyzny, który przyznał się, że jest jednym z trójki terrorystów zarejestrowanych na nagraniach na lotnisku w Zaventem, potwierdziła prokuratura.

Mohamed Abrini wyjaśnił, że wstępnym zamiarem tej niejasnej francusko-belgijskiej grupy terrorystycznej było zaatakowanie w czasie mistrzostw Euro - donosi w poniedziałek "Liberation", powołując się na prokuraturę.

Już w sobotę prokuratura w Belgii informowała, że komórka dżihadystyczna, która 22 marca przeprowadziła zamachy terrorystyczne w Brukseli, początkowo chciała zaatakować w Paryżu, ale zmieniła swe plany w związku z aresztowaniami w belgijskiej stolicy.

"Liczne elementy śledztwa pokazały, że grupa terrorystyczna początkowo chciała ponownie uderzyć we Francji" - oświadczyła prokuratura. Terroryści, "zaskoczeni szybkością postępu dochodzenia, podjęli decyzję, żeby uderzyć w Brukseli" - dodano w komunikacie.

W atakach z 22 marca na lotnisku Zaventem pod Brukselą i stołeczne metro zginęły 32 osoby. W listopadowych zamachach w Paryżu śmierć poniosło 130 osób.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy